![]() |
Wyjście Spis treści Poprzedni Następny
Oryginalny tekst: http://remush.be/rebuttal/ |
©2010 mgr
Jerzy Wałaszek
|
Ten artykuł pomoże ci zrozumieć istotę krytyki w stosunku do języka esperanto. Na chwilę obecną zawiera on jedynie podzbiór obiekcji, o których zdarzyło mi się słyszeć. Muszę stwierdzić, iż moja krytyka dla tego języka zniknęła z chwilą, gdy lepiej poznałem go wraz z kulturą esperancką. Wielu nowicjuszy w ruchu esperanckim ponosi przesadny entuzjazm; inni z kolei nastawieni są krytycznie do niektórych cech tego języka i próbują go "ulepszać". Do zrozumienia, które z podejmowanych prób są skazane na porażkę, a które mogą odnieść sukces, wymagana jest bardzo dobra znajomość esperanto oraz zasad ewolucji języków. Tego nie osiąga się po zapoznaniu się z gramatyką i wyuczeniu się jakiegoś tysiąca słówek. Trudno jest obiektywnie spojrzeć na esperanto. Łatwo można pomylić ten język i jego kulturę z propagandą nastawioną na kierowanie zainteresowaniem ludzi. |
|
|
Dlaczego esperanto nie jest moim ulubionym językiem sztucznym Kosztowny ekwiwalent "naturalnych" języków? Angielski, esperanto i ewolucja Angielski jest preferowanym językiem na planecie Esperanto nie jest międzynarodowe ani neutralne, ponieważ jest zbyt europejskie |
Ile ludzi mówi językiem esperanto? Polityka / religia |
Na szczęście nie jestem obywatelem
(pierwszej lub drugiej kategorii) Unii Europejskiej, więc nie muszę
patrzeć na to co byłoby najbardziej korzystne dla UE. Jestem esperantystą i
raczej obchodzi mnie to co byłoby najbardziej korzystne dla języka
esperanto. A tak daleko jak to, że esperanto stanie się narzędziem rządu UE,
mój wzrok po prostu nie sięga.
1. esperanto nie należy do nikogo – a stąd należy do
wszystkich, którzy chcą je używać. O ile para innych wielkich potęg nie
zadecyduje w tym samym czasie co UE, aby uczynić esperanto swoim oficjalnym
językiem
(a nie widzę, aby tak miało się stać!), UE stałaby
się w wyniku nowym właścicielem esperanto; więc żegnaj nasza wychwalana
neutralność kulturowa i polityczna.
2. A skoro by UE
zdecydowała się "w zasadzie" przyjąć
esperanto, kto zagwarantuje, że jakaś para eurokratów, przeżuwających w
brukselskim McDonaldzie, nie wpadnie na pomysł "naprawy"
tego języka? Sto lat używania pokazało, że "naprawy"
(powszechnie zwane "reformami")
są zwykle dziełem ludzi, którzy przebrnęli jednokrotnie przez samouczek
Teach Yourself esperanto, zdecydowali,
że skoro Zamenhof nie zrobił tego tak samo jak Francuzi, to się mylił, i
zabierają się do naprawiania tego języka. Innymi słowy, większość
proponowanych reform języka esperantojest zdecydowanie na gorsze. W
większości lądują one na śmietniku historii. UE miałaby wpływy wystarczające
na to, aby taka reforma nie wylądowała w należnym jej miejscu, czyli koszu
na śmieci.
Myślę, że przyjęcie esperanto przez UE byłoby krokiem w
kierunku rozwiązania mnóstwa problemów trapiących tę organizację –
łącznie z tak poważnym jak uczynienie jej bardziej demokratyczną. Ale nie
sądzę, aby to wyszło esperanto na dobre, więc nie jestem wcale straszliwym
zwolennikiem tej idei. A wiem, że są inni esperantyści – łącznie z
wieloma w samej UE -, którzy się ze mną zgadzają.
Aby zrozumieć to uczucie, wyobraź sobie, że widziałeś stereogram i musiałeś wyjaśnić co zobaczyłeś jakiemuś sceptykowi, który nawet odmawiał rzucenia na niego okiem, ponieważ "to nie może działać". To męczące uczucie.
Można siedzieć czasami cicho i pozwalać ludziom na robienie głupich uwag, ale esperantyści nie są święci (z kilkoma wyjątkami). Większość z nich dzieli się tym co można by nazwać pewnego rodzaju "uczuciem religijnym", nie mając lepszej analogii.
Właściwie mogłoby być zrozumiane przez mówiącego angielskim, lecz ten zwykle nie znajduje się w sytuacji, gdzie mógłby je doświadczać.
|
Wyobraź sobie turystę znającego jedynie język angielski, jak łazi po
ulicach Bukaresztu, nie słysząc ani jednego słowa po angielsku. Każdy
sprzedawca, do którego stara się coś powiedzieć, jedynie wzrusza
ramionami. W końcu napotyka na ulicy kogoś, kto mówi po angielsku.
"Dlaczego żaden z tych ludzi nie mówi po angielsku?" pyta. Uprzejmy Rumun odpowiada: "Dlaczego ludzie mieliby poświęcać swoją energię językowi tak głupiemu, że do zapisania pojedynczego dźwięku /c/ potrzebuje on aż dwóch liter /ts/?" |
Gdzieś w Internecie znajdziesz większość religii używających języka
esperanto(Kościół Katolicki to robi, w Krakowie
odprawiane są nawet msze w tym języku – poszukaj w Google hasła "ksiądz
Zielonka").
To nie jest temat mojej dyskusji. Największa
organizacja nie mająca nic wspólnego z religią i reżimami:
http://www.uea.org/info/angla.html.
Inną ważną społecznością jest SAT
(Sennacieca Asocio Tutmonda)
http://satesperanto.free.fr/leaoj/sateb.html
![]() |
La Fakgrupo de Kemio-Fiziko-Informatiko en la Unua Liceo Ĝeneraledukada nomita al Kazimierz Brodziński en Tarnowo Str. Piłsudskiego 4 ©2026 mag. Jerzy Wałaszek |
La materialoj nur por edukada uzado. Ilia kopiado kaj multobligado licas
nur se oni sciigas pri la fonto kaj ne demandas monon por ili.
Bonvolu sendi demandojn al: i-lo@eduinf.waw.pl
Nia edukada servo uzas kuketojn. Se vi ne volas ricevi ilin, bloku ilin en via legilo.