|
Praktyka robienia znaków lub rycia karbów na rzeczach w celu przedstawienia liczb przetrwała do dnia dzisiejszego, szczególnie wśród młodzieży szkolnej, karbującej swoje ławki, aby zliczać kolejne dni niewoli w szkole (zobacz również na Rycie karbów na kościach). |
W niezbyt odległej przeszłości sklepikarze, którzy często sami nie potrafili ani pisać ani czytać, korzystali z podobnej metody do prowadzenia rachunków długów swoich klientów. Na przykład, piekarz robił karby na drewnianym patyku w ilości równej liczbie bochenków chleba włożonych do koszyka klienta. Następnie patyk ten był rozszczepiany wzdłuż, tak aby zarówno piekarz jak i jego klient otrzymali po połowie, więc obaj mogli zapamiętać ile bochenków chleba zostało wydane i żaden z nich nie mógł oszukiwać. |
|
|
Podobnie rząd angielski używał drewnianych patyków karbowanych aż do początku lat 1780. Patyki te posiadały wycięte karby w celu zapisu transakcji finansowych oraz odgrywały rolę pokwitowań. Z czasem patyki zostały zastąpione zapiskami na papierze, pozostawiając piwnice Izb Parlamentu wypełnione po brzegi starym drewnem. |
||
|
Podchodząc do zadania z opóźnieniem typowym dla rządów na całym świecie, Izby Parlamentu wahały się aż do około roku 1834, gdy w końcu zabrały się do niszczenia patyków karbowanych. Odzywały się wtedy głosy, aby patyki podarować biednym na opał, lecz mądrzejsze głowy zaprotestowały, wykazując, iż w rzeczywistości patyki te przechowują "ściśle tajne" transakcje rządowe. |
Fakt, iż większość biedaków nie potrafiła pisać ani czytać, a bardzo często nawet liczyć, nie miał oczywiście tutaj żadnego znaczenia i w końcu uchwalono spalenie patyków na podwórzu Izb Parlamentu. Jednakże los jest zawsze przewrotny i pojawia się na scenie zdarzeń w najmniej oczekiwanym momencie - podmuchy wiatru spowodowały, iż ogień wymknął się spod kontroli i spalił do szczętu Izbę Gmin (chociaż udało się ocalić fundamenty)! |
|
Historia Komputerów znalazła się na serwerze I LO w
Tarnowie za zgodą firmy
|
|||