2013

 

Tutaj zamieszczamy odpowiedzi na listy wysłane przez czytelników do naszego serwisu edukacyjnego, które wg naszej opinii są warte publicznej odpowiedzi ze względu na powtarzający się charakter lub poruszane w nich zagadnienia.


Pytanie czytelnika:

Napisałem na kolokwium to, co znalazłem w waszym serwisie i dostałem ocenę niedostateczną...

Odpowiedź:

Oczywiście bardzo Ci współczuję. Moje materiały nie są na poziomie studiów informatycznych, chociaż niektóre z tych studiów mogą być na poziomie niższym od moich materiałów. Aby dobrze napisać kolokwium, należy uczęszczać na wykłady i nic z tego nie zwalnia. Tam jest omawiana odpowiednia teoria oraz to, czego będzie wymagał wykładowca od swoich studentów. Nasz Serwis może jedynie uzupełniać wiedzę akademicką, pozwalać zrozumieć niektóre zagadnienia, lecz nigdy nie miał na celu zastępowania wykładów na uczelni wyższej. Na początku każdego artykułu wyraźnie pisze, że materiał jest przeznaczony dla uczniów szkół ponadgimnazjalnych, czyli liceum lub technikum. Ja mam tylko stopień magistra, a na uczelniach wykładają doktorzy lub profesorowie. U nich poznasz wiedzę teoretyczną, a u mnie praktyczną.


Pytanie czytelnika:

Wasz serwis jest do bani...

Odpowiedź:

Zgadzam się. Nie płacisz za niego i nikt Cię nie zmusza do korzystania z niego. Serwis jest dla tych, którzy potrafią myśleć i korzystać z wiedzy, a nie przyszli po gotowe. Na szczęście 99% czytelników jest odmiennego zdania.


Pytanie czytelnika:

Piszę pracę inżynierską. Czy korzystanie z materiałów zamieszczonych w tym serwisie jest dozwolone...

Odpowiedź:

A ja głupi myślałem, że umieszczenie na spodzie każdej strony GNU Free Documentation License załatwia tego typu problemy. Trzeba informację o tym umieścić po każdym zdaniu, to może ktoś to zauważy. Boże, chroń nas przed przyszłymi inżynierami.


Pytanie czytelnika:

Proszę o napisanie tego programu w języku ...

Odpowiedź:

Witaj analfabeto funkcjonalny. U dołu strony głównej serwisu jest wypisane to, czego nie robię. Mój czas jest cenny i nie mam zamiaru tracić go na głupoty. Masz algorytm, napisz sobie na jego podstawie program. Nie umiesz? To zmień kierunek studiów. Po co masz się męczyć sam i męczyć innych. Moja rada: skorzystaj z serwisu Internet Jobs. Tam zawsze ktoś ci to napisze za marne $200.


Pytanie czytelnika:

Proszę o podanie literatury do artykułu...

Odpowiedź:

Literatura jest zwykle podawana we wstępie. Nie jest to literatura "do artykułu", tylko pozycje, które należy przeczytać, aby rozumieć treści poruszane w artykule. Ja raczej nie przepisuję książek. Mój serwis jest sam w sobie literaturą na poruszane w nim tematy.


Pytanie czytelnika:

W trakcie instalacji xxx pojawia mi się błąd yyy. Co mam zrobić?

Odpowiedź:

U mnie się ten błąd nie pojawia. Może wykonaj instalację krok po kroku według załączonej instrukcji. Zwykle to daje pozytywne efekty. W przeciwnym razie napraw sobie system.


Pytanie czytelnika:

Hello fellow, I want to... (ble ble)

Odpowiedź:

Ciekawe, adres IP wiadomości wskazuje Sandomierz. Czyżby Anglikom udało się go w końcu zająć? Chyba nie, sądząc po prymitywizmie konstrukcji zdaniowych. Raczej wskazuje to na adepta gimnazjum, któremu tak angielski zamieszał w głowie, że biedak już się po polsku wysłowić nie potrafi. Napisz do mnie po chińsku (w dialekcie mandaryńskim), to mnie zadziwisz (寫信給我在中國). Angielski już znam, jak i kilka innych języków. Ale wolę polski, bo to jest mój język.


Pytanie czytelnika:

Dawaj odpowiedzi...

Odpowiedź:

Tak się przestraszyłem, że będę je pisał całą noc, aby Cię zadowolić.


Pytanie czytelnika:

Zróbcie wersję serwisu na Androida...

Odpowiedź:

Oświeć mnie, bo nie wiem o co chodzi.


Pytanie czytelnika:

Dostałem takie zadanie... Jak to rozwiązać?

Odpowiedź:

Miło mi, że dzielisz się ze mną swoimi problemami. Rozwiązać najlepiej dobrze, bo inaczej dostaniesz ocenę niedostateczną. Mam nadzieję, że o taką odpowiedź Ci chodziło.


Pytanie czytelnika:

Powinniście jeszcze napisać o xxx

Odpowiedź:

To jest ciekawe zjawisko socjologiczne. Dużo osób próbuje mnie instruować, że powinienem jeszcze napisać o xxx w swoim artykule. Gdyby czytelnik pofatygował się i przeczytał spis treści, to niewątpliwie zauważyłby, że xxx jest opisane w innym rozdziale. Świadczy to o tym, że ludzie czytają tylko to, co mają przed oczami.


Pytanie czytelnika:

Zaglądam tutaj już od dwóch lat, a artykuł xxx jest wciąż niedokończony

Odpowiedź:

Chętnie przyjmę Twoją pomoc. Przy tak dużym projekcie jak ten Serwis Edukacyjny (ponad 1000 stron z artykułami) jedna osoba to o wiele za mało, a chętnych do pomocy brak. A na poważnie, ukończenie niektórych sekcji serwisu wymaga setek, nawet tysięcy godzin pracy. Robię tyle ile mogę, na ile mam czas oraz na ile pozwala mi zdrowie. Nie jest moją winą, że to trwa i trwa.


Pytanie czytelnika:

Wasz algorytm jest nieefektywny.

Odpowiedź:

Pewnie masz rację. Ja nie tworzę algorytmów super efektywnych, tylko algorytmy działające i łatwe do zrozumienia dla ucznia liceum. Zwykle piszę w artykule, że jest to wersja dydaktyczna. Zdaję sobie sprawę, że można to zrobić lepiej, lecz często wymaga to zaawansowanych struktur danych oraz skomplikowanych technik programowania.


Pytanie czytelnika:

W waszym serwisie nic się nie dzieje.

Odpowiedź:

Dzieje się, dzieje. Codziennie powstają nowe strony WWW lub są rozwijane już istniejące. Wyjaśnię ci to w sposób następujący:

Nie ma nic. Tworzę serwis z artykułem, który ma 10 stron. Zajęło mi to dwa tygodnie. Wszyscy to widzą. Panuje zachwyt, pochwały, itp.

Dobra. Tworzę następny artykuł, który też ma 10 stron. Również zajęło mi to dwa tygodnie. Wszyscy widzą, że Serwis się rozbudowuję.

OK. Mam utworzone już 50 artykułów, co daje, powiedzmy, 500 stron. Tworzę następny artykuł. Zajmuje mi to tyle samo czasu co na początku. Ale teraz artykuł ten ginie wśród innych. Zauważa go tylko kilka osób. A reszta myśli, że Serwis się nie rozwija. Syndrom jednostki w tłumie.