Ten artykuł pomoże ci zrozumieć istotę krytyki w stosunku do języka esperanto. Na chwilę obecną zawiera on jedynie podzbiór obiekcji, o których zdarzyło mi się słyszeć. Muszę stwierdzić, iż moja krytyka dla tego języka zniknęła z chwilą, gdy lepiej poznałem go wraz z kulturą esperancką.

Wielu nowicjuszy w ruchu esperanckim ponosi przesadny entuzjazm; inni z kolei nastawieni są krytycznie do niektórych cech tego języka i próbują go "ulepszać". Do zrozumienia, które z podejmowanych prób są skazane na porażkę, a które mogą odnieść sukces, wymagana jest bardzo dobra znajomość esperanto oraz zasad ewolucji języków. Tego nie osiąga się po zapoznaniu się z gramatyką i wyuczeniu się jakiegoś tysiąca słówek.

Trudno jest obiektywnie spojrzeć na esperanto. Łatwo można pomylić ten język i jego kulturę z propagandą nastawioną na kierowanie zainteresowaniem ludzi.

Dlaczego esperanto nie jest moim ulubionym językiem sztucznym

Esperanto jest bezużyteczne

Względna łatwość

Pokój na świecie

Kosztowny ekwiwalent "naturalnych" języków?

Który język zdominuje świat?

Sztuczny / planowy

Angielski, esperanto i ewolucja

Angielski jest preferowanym językiem na planecie

Wielojęzyczność

Esperanto nie jest międzynarodowe ani neutralne, ponieważ jest zbyt europejskie

Propedeutyczna wartość esperanto

Ile ludzi mówi językiem esperanto?

Sprawa osobistych preferencji

Fonetyka

Słownictwo

Seksizm

Pisownia

Gramatyka

Polityka / religia

Aspekt społeczny

Oryginalne pytania

Gra słów

Nie warte odpowiedzi


Polityka/Religia

(#180) Wszyscy esperantyści są zgodni co do tego, że esperanto powinno zostać oficjalnym językiem Unii Europejskiej... nieprawdaż?

Don Harlow:

Na szczęście nie jestem obywatelem (pierwszej lub drugiej kategorii) Unii Europejskiej, więc nie muszę patrzeć na to co byłoby najbardziej korzystne dla UE. Jestem esperantystą i raczej obchodzi mnie to co byłoby najbardziej korzystne dla języka esperanto. A tak daleko jak to, że esperanto stanie się narzędziem rządu UE, mój wzrok po prostu nie sięga.

   1. esperanto nie należy do nikogoa stąd należy do wszystkich, którzy chcą je używać. O ile para innych wielkich potęg nie zadecyduje w tym samym czasie co UE, aby uczynić esperanto swoim oficjalnym językiem (a nie widzę, aby tak miało się stać!), UE stałaby się w wyniku nowym właścicielem esperanto; więc żegnaj nasza wychwalana neutralność kulturowa i polityczna.

   2. A skoro by UE zdecydowała się "w zasadzie" przyjąć esperanto, kto zagwarantuje, że jakaś para eurokratów, przeżuwających w brukselskim McDonaldzie, nie wpadnie na pomysł "naprawy" tego języka? Sto lat używania pokazało, że "naprawy" (powszechnie zwane "reformami") są zwykle dziełem ludzi, którzy przebrnęli jednokrotnie przez samouczek Teach Yourself esperanto, zdecydowali, że skoro Zamenhof nie zrobił tego tak samo jak Francuzi, to się mylił, i zabierają się do naprawiania tego języka. Innymi słowy, większość proponowanych reform języka esperantojest zdecydowanie na gorsze. W większości lądują one na śmietniku historii. UE miałaby wpływy wystarczające na to, aby taka reforma nie wylądowała w należnym jej miejscu, czyli koszu na śmieci.

Myślę, że przyjęcie esperanto przez UE byłoby krokiem w kierunku rozwiązania mnóstwa problemów trapiących tę organizacjęłącznie z tak poważnym jak uczynienie jej bardziej demokratyczną. Ale nie sądzę, aby to wyszło esperanto na dobre, więc nie jestem wcale straszliwym zwolennikiem tej idei. A wiem, że są inni esperantyściłącznie z wieloma w samej UE -, którzy się ze mną zgadzają.

 

(#030) Język czy religia mniejszości?

Wielu ludzi nie lubi jak mówiący w esperanto starają się bardzo silnie polecać i bronić tego języka; nie zdają sobie sprawy, że to nie są misjonarze, lecz ogromnie zadowoleni "użytkownicy".
Języka można używać do różnych celów. W społeczności esperantystów znajdziesz wszystkie rodzaje użycia. Możesz się z nimi zgadzać lub nie; nikogo to nie obchodzi.
Wśród esperantystów znajdziesz tyle samo agnostyków ile w światowej populacji.
Wspólną cechą esperantystów i religii mniejszości jest uczucie posiadania dobrego rozwiązania jakiegoś problemu i zderzanie się z niewiarą.

Aby zrozumieć to uczucie, wyobraź sobie, że widziałeś stereogram i musiałeś wyjaśnić co zobaczyłeś jakiemuś sceptykowi, który nawet odmawiał rzucenia na niego okiem, ponieważ "to nie może działać". To męczące uczucie.

Można siedzieć czasami cicho i pozwalać ludziom na robienie głupich uwag, ale esperantyści nie są święci (z kilkoma wyjątkami). Większość z nich dzieli się tym co można by nazwać pewnego rodzaju "uczuciem religijnym", nie mając lepszej analogii.
Sądzę, że mówiący językiem mniejszości podzielają takie same odczucia, gdy jeden z mówiących językiem dominującym robi uwłaczającą uwagę na temat ich ukochanego języka. To uczucie nie może być zrozumiane przez mówiącego po angielsku, który zna tylko ten jeden język.

 

Don Harlow:

Właściwie mogłoby być zrozumiane przez mówiącego angielskim, lecz ten zwykle nie znajduje się w sytuacji, gdzie mógłby je doświadczać.

 

Wyobraź sobie turystę znającego jedynie język angielski, jak łazi po ulicach Bukaresztu, nie słysząc ani jednego słowa po angielsku. Każdy sprzedawca, do którego stara się coś powiedzieć, jedynie wzrusza ramionami. W końcu napotyka na ulicy kogoś, kto mówi po angielsku.
"Dlaczego żaden z tych ludzi nie mówi po angielsku?" pyta.
Uprzejmy Rumun odpowiada: "Dlaczego ludzie mieliby poświęcać swoją energię językowi tak głupiemu, że do zapisania pojedynczego dźwięku /c/ potrzebuje on aż dwóch liter /ts/?"

(Słyszałem o jednym Rumunie, który odmówił uczenia się angielskiego, podając jako wymówkę ten właśnie powód.)

Gdzieś w Internecie znajdziesz większość religii używających języka esperanto(Kościół Katolicki to robi, w Krakowie odprawiane są nawet msze w tym języku – poszukaj w Google hasła "ksiądz Zielonka").
To nie jest temat mojej dyskusji. Największa organizacja nie mająca nic wspólnego z religią i reżimami: http://www.uea.org/info/angla.html.
Inną ważną społecznością jest SAT (Sennacieca Asocio Tutmonda) http://satesperanto.free.fr/leaoj/sateb.html


(#154) Być może na początku esperanto było dobrą ideą,  lecz zostało uprowadzone przez sektę demagogów, którzy chcą zdobyć władzę po usunięciu wszystkich innych.

Skoro wydajesz się wiedzieć mnóstwo na temat tej sekty, to czy mógłbyś podać niektórych z jej przywódców, którzy wkradli się do jakiś sfer rządowych?
Czy masz oszacowanie ilości pieniędzy, które ta sekta sobie bezprawnie przywłaszczyła?
Jak rekrutują do niej członków?
Jakie korzyści materialne (albo inne) mógłbym osiągnąć stając się jej członkiem?
Chciałbym się dowiedzieć jak się przyłączyć do tej sekty i ile to kosztuje?
Możesz podać mi jakieś adresy lub łącza w Internecie?
Chyba nie!



La letero al prizorganto de la Edukada Servo

Via email: (se vi volas ricevi respondon)
La temo:
Atenton: ← Enskribu la vorton  ilo  , alie la letero pereos

Skribu la leteron sube (ne pli ol 2048 literoj).

La nombro de literoj por uzado: 2048


I Liceum Ogólnokształcące
im. Kazimierza Brodzińskiego
w Tarnowie

(C)2017 mgr Jerzy Wałaszek
GNU Free Documentation License.