Ten artykuł pomoże ci zrozumieć istotę krytyki w stosunku do języka esperanto. Na chwilę obecną zawiera on jedynie podzbiór obiekcji, o których zdarzyło mi się słyszeć. Muszę stwierdzić, iż moja krytyka dla tego języka zniknęła z chwilą, gdy lepiej poznałem go wraz z kulturą esperancką.

Wielu nowicjuszy w ruchu esperanckim ponosi przesadny entuzjazm; inni z kolei nastawieni są krytycznie do niektórych cech tego języka i próbują go "ulepszać". Do zrozumienia, które z podejmowanych prób są skazane na porażkę, a które mogą odnieść sukces, wymagana jest bardzo dobra znajomość esperanto oraz zasad ewolucji języków. Tego nie osiąga się po zapoznaniu się z gramatyką i wyuczeniu się jakiegoś tysiąca słówek.

Trudno jest obiektywnie spojrzeć na esperanto. Łatwo można pomylić ten język i jego kulturę z propagandą nastawioną na kierowanie zainteresowaniem ludzi.

Dlaczego esperanto nie jest moim ulubionym językiem sztucznym

Esperanto jest bezużyteczne

Względna łatwość

Pokój na świecie

Kosztowny ekwiwalent "naturalnych" języków?

Który język zdominuje świat?

Sztuczny / planowy

Angielski, esperanto i ewolucja

Angielski jest preferowanym językiem na planecie

Wielojęzyczność

Esperanto nie jest międzynarodowe ani neutralne, ponieważ jest zbyt europejskie

Propedeutyczna wartość esperanto

Ile ludzi mówi językiem esperanto?

Sprawa osobistych preferencji

Fonetyka

Słownictwo

Seksizm

Pisownia

Gramatyka

Polityka / religia

Aspekt społeczny

Oryginalne pytania

Gra słów

Nie warte odpowiedzi

 

Angielski, esperanto i ewolucja

(#214) Możemy równie dobrze opóźniać nasz rozwój jako gatunek, jeśli wszyscy zaczniemy mówić tym samym językiem.

Bardziej prawdopodobne, że ludzkość z pewnością skorzystała by na języku, który zwiększa jej możliwości twórcze.

Esperanto jest na dobrej drodze. Możesz samemu bardzo łatwo dowiedzieć się dlaczego.
obrazek

(#211) Jak dotąd ewolucja udowodniła, że jest jedną z najbardziej udanych, przewidujących teorii w nauce.

Bezwzględnie. Jest pewne, że wystarczy tylko kilka krajów na przekonanie się, że rasa ludzka podzieliła się na dwa różne gatunki: jeden ze współczynnikiem inteligencji poniżej 80 oglądający telewizję i jeden ze współczynnikiem ponad 150.
Ta wysoce inteligentna, nowa rasa będzie zawdzięczała swoje zdolności nowemu językowi planowemu, który wzmocni jej moc myślenia nawet jeszcze bardziej.
Jaka szkoda, że nas tam nie będzie, aby to potwierdzić obrazek

 

(#217) Rozwój koncepcyjnego myślenia i biegłość we własnym języku ojczystym występuje w przybliżeniu w tym samym czasie. Rozwój mózgu, sposób rzeczywistego połączenia ze sobą neuronów dla mówiącego językiem mandaryńskim jest w mierzalny sposób inny niż dla mówiącego po angielsku. Jeśli cały świat przeszedłby na wspólny język, jakikolwiek język, to stracilibyśmy wszelkie korzyści jakie przynosi zróżnicowanie.

Zgodnie z ostatnimi wynikami badań obszary mózgu związane z językiem "ojczystym" są oddzielone od obszarów związanych z później wyuczonymi językami. Skoro angielski jest dużo trudniejszy do nauczenia od esperanto, to w celu osiągnięcia w nim wprawy, należy zacząć się go uczyć w bardzo młodym wieku, co z kolei koliduje z nauką języka ojczystego. Po kilku pokoleniach całe populacje zostały "przekonwertowane" na angielski. esperanto nie ma zamiaru zastępować jakiegokolwiek istniejącego języka. To byłoby odczuwane przez większość esperantystów jako katastrofa.
Wierzę, iż systematyczna nauka esperanto nie powinna zaczynać się wcześniej niż od 12 roku życia, lecz nie wszyscy się z tym zgadzają.
Opisywane przez ciebie ryzyko mogłoby (teoretycznie) istnieć, gdyby jeden język stałby się językiem planety. Zupełnie inną sprawą jest udowodnienie, że esperanto stanowi większe zagrożenie od angielskiego (wśród innych kandydatów).
Również trudno zmierzyć różnice w mózgu Chińczyka i Anglika.
Mogę jedynie powiedzieć, że rozumiem ich obu, gdy mówią po esperancku. Zatem ich mózgi nie powinny się wiele różnić od mojego.


(196) Przyjmijmy do wiadomości, że albo języki ewoluują, albo są odrzucane przez ich użytkowników lub potencjalnych użytkowników.

Języki nie znikają z powodu niemożności ewoluowania. Wszystkie mogą ewoluować.
Głównym powodem "ewoluowania" języków w przeszłości był analfabetyzm.
Teraz języki kulturowe zmieniają się inaczej, lecz wcale nie inaczej od esperanto.


(#204) Niektórzy mówią o "darwinowskiej ewolucji lingwistycznej". Jest zupełnie naturalne, że "nieprzystosowane" języki znikają, takie jak gaelicki lub walijski, a zostaje tylko naczelny język do wyrażania całego zakresu ludzkich myśli. A to może oczywiście być tylko angielski!

W każdym razie oczekiwana jest duża mutacja języka angielskiego. Mówiący nim od urodzenia już dzisiaj są w mniejszości, która wkrótce zniknie z powodu braku adekwatnego rozmnażania się.
Już za późno na walkę o przetrwanie "Pure Oxford English" (czystego, oksfordzkiego angielskiego).
Ale kogo to obchodzi? Czytałeś może ostatnio Szekspira w oryginale?
Globisz wypiera angielski, zatem zgodnie z tą teorią jest to język naczelny do wyrażania całego spektrum ludzkich myśli – ciekawe, skoro posiada on bardziej prymitywne konstrukcje i pomieszane słownictwo. Czyżby nasze myślenie stało się ostatnio prostsze? Spadł nam poziom inteligencji?


(#212) Esperanto nie zaskoczył jako główny język, ponieważ języki, którymi się już posługujemy, chociaż ułomne, wyewoluowały do spełniania potrzeb naszego codziennego życia.

To jest problem. Wyewoluowały w zamkniętym środowisku.
Teraz musimy myśleć globalnie. Nowym środowiskiem, w którym rozwija się esperanto, jest Internet.


(#213) Nie potrafię sobie wyobrazić, aby taki sztuczny język jak esperanto mógł się rozwinąć w sposób, w jaki rozwijają się języki naturalne.

Zapomnij o przymiotniku "sztuczny". Prędkość, z jaką rozwija się taki język jak esperanto, nie może być porównywana z normalnymi językami, które w porównaniu z nim kuleją. Inne "planowe" języki mogłyby osiągnąć to samo, gdyby posiadały taką samą liczbę użytkowników rozsianych po wszystkich kontynentach.

Jeśli na jakimś kamieniu w przyszłości ktoś odnajdzie tekst po angielsku z jego tłumaczeniem na esperanto, to lingwiści nieźle się napocą przy określaniu, co pojawiło się wcześniej. Angielski może zostać potraktowany jako zdegenerowana postać esperanto, która "wyewoluowała" w sposób anarchiczny wśród analfabetów po globalnym kataklizmie.


(#205) Esperanto jest "językiem planowym", co oznacza, iż jest językiem, który został świadomie utworzony w przeciwieństwie do języków, które wyewoluowały w sposób naturalny przy pomocy zwykłej mowy.

Prawie się zgadza...
Esperanto również wyewoluowało przy pomocy zwykłej mowy, lecz różnica polega na tym, iż zostało ono zręcznie rozwinięte przez piśmiennych ludzi w przeciwieństwie do języków, które ewoluowały dziko w ustach analfabetów.


(#215) Esperanto nie jest żywym językiem.

Masz bardzo dziwne kryteria definiowania tego, co jest żywym językiem. Jeśli przyjmiemy, że język żywy jest językiem wciąż używanym przez jego użytkowników, to skoro na świecie mamy 1, 2, 5, 10 ? milionów esperantystów i oni tego języka obecnie używają, to jak esperanto nie może być żywe?


(#210) Gramatyka esperanto jest całkowicie zaplanowana do osiągnięcia optymalności i minimalności. Natomiast gramatyka angielska jest podoptymalna i pełna wyjątków. To jest bezpośrednia analogia do życia.

Aby skorygować twoje wierzenia, zaznaczmy, iż gramatyka esperanto nie jest ani w całości zaplanowana, ani optymalna, ani minimalna. Optymalność zależy od języka ojczystego esperantysty i niektórzy mogliby mieć zastrzeżenia co do niektórych reguł (i mają je).
To prawda, że istnieje 16 reguł, które wystarczają, abyśmy byli zrozumiali, lecz istnieje mnóstwo niewypowiedzianych reguł, które większość z nas wykonuje nieświadomie, ponieważ tak wydaje się nam logiczne. Od czasu do czasu jakiś obcokrajowiec użyje niezwykłego sposobu powiedzenia czegoś i można wątpić, czy jest to poprawne, czy nie. Zwykle rozwiązanie da nam PMEG. Zwróć uwagę, iż PMEG jest daleko od minimalizmu, ponieważ próbuje wziąć pod uwagę wszystkie sytuacje wszystkich ludzi mówiących różnymi językami, dla nas zupełnie obcymi.


(#206) Teoria ewolucji również przewiduje, że żyjące gatunki będą zawierały obraz swojej historii. Życie będzie podobne do angielskiego, a nie do esperanto.

Na przykład słowo takie jak "knight" (rycerz) posiada historię, którą można prześledzić aż do średniowiecza.

Teoria ewolucji i etymologia posiadają wspólne cechy: starają się wyjaśnić lepiej lub gorzej przeszłość. Jest kilka białych plam, lecz zwykle można znaleźć źródło esperanckiego słowa w korzeniach hindo-europejskich. W angielskim jest więcej białych plam niż w esperanto, a kilka z nich się nawet pokrywa w angielskim z esperanto, mianowicie chodzi o słowa pochodzące ze starego języka angielskiego jak "birdo" (bird – ptak), które pochodzi pewnie od "brid" lub jakiegoś innego zaginionego słowa.

W zestawieniu http://remush.be/etimo/etimo.html#GEN_1 możesz zobaczyć, że "knight" z dużym prawdopodobieństwem wywodzi się z tego samego rdzenia, który utworzył holenderskie słowo "knecht" (sługa) i "knaap" (młodzieniec). W esperanto znajdziesz oba: "knabo" (niemieckie der Knabe) i "knapo" (= angielskie knight). Nie musisz posiadać IQ na poziomie 150, aby zgadnąć źródła tych słów.

Co do reszty twierdzę, że porównywanie ewolucji języków z życiem pozostaje wątpliwe aż do udowodnienia hipotezy Sapira-Whorfa.


(#207) Ludzie władający wieloma językami są w efekcie mądrzejsi od tych, którzy władają tylko jednym.

A jeśli zaczną grać w szachy na wysokim poziomie, to staną się jeszcze bardziej mądrzy. Ale trudno stwierdzić czemu. Czy dlatego, że nauczyli się rosyjskiego, czy dlatego, że urodzili się mądrzy.
Prawdą jest, że każda działalność odbija się z korzyścią dla mózgu, a rozwinięte zdolności są przydatne dla tej działalności.

Bardziej ważne jest zdobycie wystarczającej pewności siebie i motywacji, aby wytrwać w nauce.
Ci, którzy nauczyli się esperanto, osiągnęli tę pewność siebie, a poprzez kontakty z obcokrajowcami uzyskali motywację, aby uczyć się języka swoich nowych przyjaciół. W wyniku esperantyści znają więcej języków niż reszta populacji. OK, ale czy stali się bardziej mądrzy, czy byli mądrzy już na początku?


(#208) Ale język angielski, w przeciwieństwie do sztucznych tworów takich jak esperanto, nie jest tworem pojedynczego umysłu.

Esperanto (ani żaden inny język używany przez wspólnotę liczącą miliony członków) nie pojawił się nagle znikąd ani z umysłu pojedynczego człowieka.
Był uzdolniony inicjator tego języka, a następnie setki współpracowników i miliony użytkowników, którzy również odegrali swoje zwykłe role przy stabilizacji języka. Obiektywne zbadanie esperanto pokaże, że nie jest ono bardziej sztuczne niż dowolny inny język ludzki. Weź sobie za przykład niemiecki i wpływ Lutra. Jednakże jest ono bardziej regularne i posiada naturalną skłonność w kierunku większej regularności.


(#209)  Uproszczenie nośnika porozumiewania się (mianowicie poprzez sztuczny język) osłabiłoby naszą osobowość. Z tego powodu z całą stanowczością sprzeciwiam się jakiejkolwiek rozmowie na temat esperanto.

Niektóre eksperymenty wskazują na to, iż mózg posiada pewien rodzaj przełącznika do pracy albo w trybie języka ojczystego, albo w trybie języka obcego. Obrazowanie magnetyczne pokazuje, że ta aktywność mózgu umiejscawia się w jego zupełnie różnych obszarach.
W trybie języka obcego aktywowane jest wiele obszarów mózgu, wszystkie języki są wymieszane i pogmatwane, a co zadziwiające traci się pozostałości trybu języka ojczystego.

Może istnieć trzeci tryb, bardziej podstawowy "tryb dziecięcy", bliższy normalnemu trybowi działania mózgu. Jeszcze nie został on przebadany, ponieważ niewielu tak naprawdę go szuka. Jedynymi są lingwiści, którzy szukają bardziej podstawowych reguł, wspólnych dla wszystkich mówiących istot, w poszukiwaniu pierwotnej gramatyki. Interesujące artykuły na ten temat napisał Claude Piron. Przeczytaj również Gramatykę Uniwersalną Chomsky'ego.
Odkryjesz ten tryb mówiąc po esperancku.
To interesujące uczucie. To wyjaśnia dlaczego ludzie mówiący językiem esperanto dzielą wspólne doświadczenie, którego nie da się tak prosto wyrazić słowami.
Ucząc się esperanto nie osłabisz swojej osobowości. Wprost przeciwnie, powrócisz do swoich własnych korzeni.
Mógłbym wyjaśnić więcej, ale szybciej się przekonasz ucząc się esperanto, lecz bez uprzedzeń w stosunku do tego języka.
Zgaduję, że gdyby przeanalizować obrazowaniem magnetycznym aktywność mózgu esperantysty mówiącego po esperancku, to odkryje się dużo mniej aktywności niż gdyby on sam (lub ktokolwiek inny) mówił innym językiem obcym, a prawdopodobnie aktywność ta będzie nawet mniejsza niż przy mówieniu swoim językiem ojczystym.
Prawdopodobnie już wiesz, że fachowcy używają mniej komórek mózgu od niefachowców we wszystkich działaniach, nawet fizycznych.
Im bardziej staniesz się fachowcem, tym mniej będziesz używał komórek!


(#169) Prawdziwe języki rozwijają się, a esperanto nie... nieprawdaż?

Don Harlow:

Jeśli nie uważasz przejścia ze słownictwa obejmującego 800 rdzeni (1887) na słownictwo z 9000 oficjalnymi rdzeniami i co najmniej 9000 nieoficjalnymi (rozmiar słownika esperancko-chińskiego Zhanga Honfana) za ewolucję, to może esperanto nie rozwijało się.
Jeśli nie liczysz stopniowego rozszerzenia się używania końcówki -N (Zamenhof powiedziałby "paŝo post paŝo", a większość ludzi współcześnie mówi "paŝon post paŝo"), to może nie rozwijało się.
Jeśli nie liczysz stopniowej zmiany nazw krajów z -UJO na nazwy zakończone przez -IO, to może nie rozwijało się.
Jeśli nie liczysz pojawiającego się coraz częściej traktowania 'anstataŭ' i 'krom' jako łączników zdań równorzędnych a nie przyimków (z wynikającym z tego dalszym użyciem -N dla uściślenia), to może nie rozwijało się.
Jeśli nie liczysz wzrostu liczby oficjalnych afiksów o około 8 procent, to może nie rozwijało się.
Jeśli nie liczysz pojawienia się pewnej liczby nieoficjalnych afiksów, to może nie rozwijało się.
Jeśli nie liczysz pojawienia się krótkich wyrażeń przyimkowych połączonych w przysłówki, to może nie rozwijało się.
Jeśli nie liczysz rozwoju tuzinów różnych stylów pisarskich, to może nie ewoluowało.
Itd.
Oczywiście możesz zawsze cofnąć się do argumentu, że podstawowa struktura i gramatyka esperanto nie "ewoluowała" w ciągu ostatnich 100 lat. Ale gramatyka angielska też. Cóż chcesz? Działają dobrze takie jakie są. W rzeczywistości ludzie i języki rozwijają się razem. Człowiek ewoluuje i dodaje nowe słowa opisujące nowe techniki, a język udostępnia człowiekowi nowe pojęcia do władania.

 

(#216) Gdy angielski stanie się międzynarodowym językiem, to czy stopniowo stwierdzimy zanik naszych niuansów i określeń potocznych?

Język francuski już przerabiał ten problem 70 lat temu, gdy uważano go za język międzynarodowy, język dyplomacji, itd...
Języka potocznego nie tylko unikano przy mówieniu do obcokrajowców, lecz nawet pomiędzy przyjaciółmi. Było to traktowane jako "złe wychowanie".


(#181) Języki naturalne zmieniały się w ciągu wieków. Esperanto również podzieli się na dialekty.

Przed podziałem tak naprawdę powstrzymuje esperanto to, iż jego prawdziwym przeznaczeniem jest porozumiewanie się na poziomie międzynarodowym. Zmiany powstrzymujące ten cel są zwykle odrzucane przez społeczność esperancką. W wyniku tego wewnętrznego parcia esperanto pozostało uderzająco niezmienne przez ostatnie stulecie. Czasami ludzie (zwykle ci, którzy zaczęli się go uczyć kilka tygodni wcześniej) proponują reformy, które wg nich "naprawią" zauważane przez nich problemy w esperanto. Zwykle te reformy są rozsądnie odrzucane przez społeczność esperantystów (dla różnych powodów). Nie oznacza to, iż esperanto nie rośnie i nie rozwija się. To jest żywy i rosnący język, którego użycie i słownictwo ciągle zmienia się i wzrasta. Lecz jest to wzrost organiczny, który raczej zachowuje strukturę języka niż rozbija ją na fragmenty.
Język ten nie jest używany na żadnym zamkniętym obszarze geograficznym, co pozwoliłoby dużym grupom użytkowników w tym ograniczonym obszarze rozpocząć stosowanie swojej własnej, unikalnej wymowy czy gramatyki.
Tak długo jak mówiący w esperanto będą rozrzuceni w małych grupach, tak długo sytuacja ta najprawdopodobniej utrzyma się.
W każdym razie tempo i sposoby zmieniania się języków w dzisiejszych czasach są inne, niż były one wieki temu. Stabilność jest wynikiem pisania, wykształcenia i środków przekazu, takich jak telewizja. Głównym powodem zmian dawniej był analfabetyzm.
Esperanto prawdopodobnie szybko się nie podzieli, ponieważ wszyscy uczą się dokładnie tego samego, a do nauki wiele nie ma.
Dodatkowo rdzeń esperanto zapisany jest w La Fundamento, a tam zmieniać nic nigdy nie będzie wolno – jeszcze jeden czynnik powiększający stabilność, którego większość języków naturalnych nie posiada. esperanto głównie rozwija się przez dodawanie nowych pojęć oraz skłonność do używania bardziej wewnętrznych cech tego języka. Zobacz również na odpowiedz do postu 169.

 


La letero al prizorganto de la Edukada Servo

Via email: (se vi volas ricevi respondon)
La temo:
Atenton: ← Enskribu la vorton  ilo  , alie la letero pereos

Skribu la leteron sube (ne pli ol 2048 literoj).

La nombro de literoj por uzado: 2048


I Liceum Ogólnokształcące
im. Kazimierza Brodzińskiego
w Tarnowie

(C)2017 mgr Jerzy Wałaszek
GNU Free Documentation License.