Rozdział 21: Propagandyści i raumiści

Przez ponad wiek esperantyści marzyli o czasach, gdy cała ludzkość będzie posiadała jeden wspólny język, którego się nauczyli i który próbowali rozpowszechnić na świecie. Wielu esperantystów niestrudzenie zajmowało się propagowaniem swojego języka. Słowo propaganda powstało w Kościele Katolickim, gdzie było skrótem dla Świętego Zgromadzenia Wiernych do Szerzenia Wiary. Naziści nadali  propagandzie złe imię, stosując bezlitosne kłamstwa i przekręcanie faktów przeciw tym, których usiłowali wyeliminować. W języku angielskim propaganda jest używana w sensie pejoratywnym. Tak nie jest w przypadku esperanckiego słowa propagando, które po prostu oznacza ciężką pracę w celu szerzenia idei.

W swojej propagandzie, jak w każdej innej, esperantyści są jednostronni i czasami nawet naciągają fakty. Malują obraz języka, który można się bradzo, bardzo łatwo nauczyć. Sam Zamenhof w swojej pierwszej broszurce o esperanto napisał, że język ten jest tak niezwykle prosty, że nauka go jest dziecinną igraszką.

Chociaż esperanto jest o wiele łatwiejsze w nauce od języków nieplanowych, to jednak wciąż wymaga nieco intensywnej pracy. Większość uczących się musi poświęcić dziesiątki godzin na ciężką naukę, zanim będą mogli rozpocząć korespondowanie w tym języku. Opanowanie umiejętności czytania literatury oraz płynnej mowy wymaga dodatkowego czasu, być może kilkaset godzin nauki i praktyki.

  Indywidualne zdolności są różne. Istnieją osoby, które nauczyły się tego języka w kilka tygodni, a są i tacy, którzy parają się nim przez lata bez wyraźnych postępów. Wielu dokonało wysiłku nauki czytania i pisania, wymieniło całkiem sporo listów w tym języku, lecz nie spędziło zbyt wiele czasu na mówieniu. Tacy esperantyści potrafią pisać w sposób całkowicie zadowalający, lecz nie są w stanie prowadzić płynnej rozmowy.

Niektórych zaintrygowała idea esperanto, lecz nigdy nie zdołali poświęcić mu wystarczającego czasu na pilną i systematyczną naukę. Być może zwiodły ich przesadzone sądy o fantastycznej, niewiarygodnej łatwości, z jaką ludzie uczą się języka esperanto. Niektórzy z nich upierają się mówić po angielsku przez cały czas na zebraniach w swoich klubach esperanckich. Chociaż takie żarliwe poparcie dla tego języka jest mile widziane, to często kłóci się z tymi, którzy na zabierania w klubach esperanckich trafiają w celu praktykowania mówienia i osłuchania się z językiem. Czasami mówi się o nich esperantyści "bonan matenon" (ranne powianie), ponieważ potrafią się przywitać po esperancku, lecz niewiele więcej.

Podobnie jak adwokat broniący swojego klienta czy kandydat ubiegający się o stanowisko nie są zainteresowani w równym przedstawieniu obu stron, tak i propagandyści esperanto nie są zainteresowani w poważnym rozważeniu krytyki tego języka. Nie dyskutują propozycji jak ta, którą zrobił chiński esperantysta, iż byłoby znacznie łatwiej uczyć się miesięcy, gdyby ponumerowano je (jak w chińskim) a nie nadano osobne nazwy. Innym przykładem problemów nie dyskutowanych przez propagandystów są nazwy krajów i narodowości.

 

Nazwy krajów i narodowości

Umberto Eco, który popiera esperanto, wykazał, że nie jest ono językiem doskonałym. Zgodnie z opiniami wielu uczących się problemem jest sposób nazywania krajów i ich mieszkańców.

W języku angielskim nie istnieje żadna regularna zależność pomiędzy nazwami krajów, a słowami oznaczającymi ludzi tej narodowości. Wyjaśniają to następujące przykłady (w języku polskim również nie jest to regularne):

 

Nazwa kraju Osoba tej narodowości Po polsku
The United States American Stany Zjednoczone – Amerykanin
Germany German Niemcy – Niemiec
China Chinese Chiny – Chińczyk
England Englishman Anglia – Anglik
Spain Spaniard Hiszpania – Hiszpan
Israel Israeli Izrael – Izraelczyk
Netherlands Netherlander Holandia – Holender
Peru Peruvian Peru – Peruwiańczyk
Denmark Dane Dania – Duńczyk
Sweden Swede Szwecja – Szwed
Poland Pole Polska – Polak
Greece Greek Grecja – Grek
Switzerland Swiss Szwajcaria – Szwajcar
Philippines Filipino Filipiny – Filipińczyk

 

W języku angielskim uczeń nie ma żadnej możliwości wyprowadzenia z nazwy kraju nazwy narodowości i na odwrót. Każdego z tych słów należy wyuczyć się osobno.

W esperanto sytuacja ta nie jest aż tak chaotyczna. Jednakże istnieją dwa różne schematy postępowania i użytkownik tego języka musi zapamiętać, który kraj należy do jakiego schematu. Gdyby istniał tylko jeden schemat, to pozbylibyśmy się problemu oraz całej klasy możliwych błędów. Jednak język ten tak się nie rozwinął.

Pierwszy schemat dotyczy przypadków, gdy narodowość istniała przed narodzinami państwa narodowego. Na przykład państwo narodowe Niemcy zostało po raz pierwszy utworzone w roku 1871. Na długo przedtem istniała narodowość niemiecka. Chociaż Królestwo Włoch zostało proklamowane w 1861 roku, to jednak dopiero w 1871 zjednoczone państwo narodowe Włochy zostało powołane do istnienia. Na długo przed rokiem 1800 istnieli Niemcy i Włosi.

W podobnych przypadkach, gdy historycznie narodowość pojawiła się pierwsza, słowo oznaczające osobę danej narodowości po prostu przyjmuje końcówkę rzeczownikową –o, natomiast nazwa danego kraju przyjmuje końcówkę –io. Oto kilka przykładów:

 

Państwo narodowe Osoba tej narodowości
Francio Franco
Germanio Germano
Ĉinio Ĉino
Japanio Japano
Italio Italo
Rusio Ruso

 

W przypadku innych krajów, takich jak Stany Zjednoczone, narodowość nie istniała, zanim kraj nie stał się niezależny. Stany Zjednoczone są przykładem. W 1776 powstało nowe państwo i nowa narodowość. To samo stało się z innymi krajami w Ameryce. W tych przypadkach nazwa kraju po prostu przyjmuje końcówkę –o. Tutaj, w celu utworzenia nazwy osoby o danej narodowości, esperanto używa przyrostka –an, który znaczy "członek grupy". Oto przykłady:

 

Nazwa kraju Osoba tej narodowości
Kanado Kanadano
Usono Usonano
Argentino Argentinano
Israelo Israelano
Meksikio Meksikiano
Indonezio Indoneziano
Bolivio Boliviano

 

Chociaż ten podwójny system w esperanto jest łatwiejszy do nauki niż brak systemu w angielskim, to jednak byłoby łatwiej, gdyby wszystkie kraje i narodowości stosowały się do jednego systemu nazewnictwa. Dodatkowy ciężar nauki nie jest tak duży jak w angielskim, ale jest większy niż powinien być.

O takim sposobie używania tych nazw zadecydowali w większości europejscy użytkownicy esperanto. Określili dla każdego kraju jego kategorię, pod którą podpada. Umieścili Koreę w drugiej kategorii i nazwali ten kraj Koreo, a człowieka tej narodowości Koreano.

Dzisiaj w Republice Korei jest mocny ruch esperancki. Universala Kongreso odbywał się w Seulu w 1994.  Niedługo później dr Lee Chong-Yeong z Południowej Korei został wybrany na przewodniczącego Universala Esperanto-Asocio.

Koreańscy esperantyści wykazują, całkiem słusznie, że kultura koreańska, a zatem również narodowość koreańska, liczy sobie tysiące lat. Na długo poprzedzała powstanie nowoczesnego państwa – Republiki Korei. Dlatego nazwa ich kraju powinna brzmieć Koreio a osoba o takiej narodowości powinna w esperanto nazywać się Koreo

O ile dla wielu europejskich esperantystów słowo Koreo jest nazwą kraju, to w samym tym kraju Koreo oznacza "Koreańczyka".

Byłoby prościej, gdyby nazwa każdego kraju kończyła się na –io, a nazwa ludzi tej narodowości kończyła się na –ano. Zaoszczędziłoby to nieco nauki uczniom oraz pozwoliłoby uniknąć niezamierzonego ignorowania koreańskich esperantystów.

Propagandyści unikają rozważania tego rodzaju problemów. Być może dlatego, iż przymierzają esperanto do standardu jakiegoś nieistniejącego języka doskonałego, a nie chcą przyznać, że w kilku miejscach esperanto nie całkiem do tego pasuje.

Oczywiście esperanto nie jest językiem doskonałym. Jest rzeczywistym językiem z własnymi trudnościami, z własnymi dziwactwami, a jednak można się go nauczyć we względnie krótkim czasie i działa on dobrze.

Myślę, że propagandyści są krótkowzroczni. Gdyby sprawę esperanto przedstawiali w bardziej zrównoważony sposób, to być może udałoby się im przyciągnąć więcej ludzi, łącznie z tymi, którzy uciekają po wyczuciu, że to, co słyszą, jest nazbyt jednostronne.

Jednakże większość propagandystów esperanto nie troszczy się zważeniem argumentów za i przeciw w sposób rozsądny. Wolą utrzymywać, iż proponowane przez nich rozwiązanie jest nie tylko rozsądne i rozwiązujące problem międzynarodowego porozumiewania się, lecz że jest to rozwiązanie jedyne.

Być może powodem takiego zachowania propagandystów jest ich mocne uczucie do tego języka, które dotyka ich głęboko w duszy. Istnieje mocne poczucie idealizmu, które podziela większość esperantystów. Jest to idea, która mówi, iż cała ludzkość należy do jednej rodziny, a gdybyśmy wszyscy dzielili wspólny język pomocniczy, lepiej moglibyśmy się nawzajem rozumieć i znajdować rozwiązania naszych wielu wspólnych problemów. To właśnie ten idealizm zainspirował Zamenhofa do stworzenia projektu tego języka. To ten idealizm poprowadził tak wielu ludzi z tak wielu krajów do poświęcania czasu i wysiłku na uczenie się i nauczanie tego języka. Głęboko zakorzeniony idealizm pomógł urzeczywistnić stworzenie ogólnoświatowej społeczności, która dzieli ten wspólny, drugi język, co do którego wielu odnosi się jako "nia kara lingvo" (nasz drogi język).

Zamenhof nazywał ten idealizm "wewnętrzną ideą" tego języka. Esperanto rozwinęło się bardziej niż tylko do przekazywania faktów. Esperanto wyrosło na środek łączenia ze sobą członków jednej ludzkiej rodziny.

Co ciekawe, ten potężny dodatek do języka spowodował, iż niektórzy esperantyści odwrócili się od pierwotnego marzenia o uniwersalnym języku pomocniczym. Dla tych osób język ten nie jest narzędziem przeznaczonym do używania przez wszystkich na świecie, lecz raczej szczególnym językiem małej, lecz bardzo międzynarodowej społeczności. Esperantyści ci są Raumistami.

 

Kultura międzynarodowa

W roku 1980 coroczny Międzynarodowy Kongres Młodzieży Esperanckiej odbywał się w mieście Rauma położonym w Finlandii. Tam grupa młodych esperantystów przygotowała i podpisała dokument zwany La Manifesto de Raŭmo (Manifest Raumy).  Stwierdzili w nim, iż nie są zainteresowani pracą na rzecz uczynienia esperanto językiem międzynarodowym dla całego świata. Ten cel wydawał się im zupełnie nierealny.

 

Manifesto de Raŭmo

Ĉi tiu dokumento ricevas la nomon de la urbo, en Finnlando, kie oni debatis, okaze de la 36a Internacia Junulara Kongreso (1980 07 25 / 08 01), la temon "Esperanto en la 80aj jaroj: celoj kaj metodoj".

Ĝi ankoraŭ ne esprimas la oficialan opinion de TEJO kiel organizo, sed nur de tiuj, individuoj kaj grupoj, kiuj subskribis aŭ subskribos ĝin. La originalo de la Manifesto troviĝas ĉe FEJO (Finnlanda Esperantista Junulara Organizo) kiu akceptas eventualajn aliĝojn en skriba formo ĝis 1980 12 31.

FEJO, ĉe s-ro B.Holmberg, Arentikuja 1 B 253, SF-00410 Helsinki 41, Finnlando.

Manifest Raumy

Ten dokument otrzymuje nazwę miasta w Finlandii, w którym z okazji 36-go Międzynarodowego Kongresu Młodzieżowego (25-07/1-08 1980) dyskutowano temat "esperanto w latach 80-tych: cele i metody".

Nie wyraża on jeszcze oficjalnego stanowiska TEJO jako organizacji, lecz tylko stanowisko tych osób i grup, które go podpisały lub podpiszą. Oryginał Manifestu znajduje się w FEJO (Finlandzkiej Esperanckiej Organizacji Młodzieżowej), która przyjmuje w formie pisemnej ewentualne wnioski o dołączenie się do niego do dnia 31-12-1980.

FEJO, u pana B.Holmberga, Arentikuja 1 B 253, SF-00410 Helsinki 41, Finnlandia.

1. Krizo de identeco

La subskribintoj konstatis kontraŭdiron en la sinteno de la esperantistaro, kvazaŭ konflikton inter idea superegoo kaj egoo: nia superegoo igas nin prediki al la aliaj homoj pri kelkaj mitoj – la dua lingvo por ĉiu (la angla lingvo estas nia malamiko) UNO devas adopti Esperanton, ktp – kaj laŭdegi la lingvon eĉ neobjektive okaze de intervjuo; samtempe, inter ni, ni ĝuas kaj aplikas Esperanton laŭ tio kio ĝi efektive estas, sendepende de la pracelaj sloganoj. Tio ja estas krizo de identeco, kaj ni sentas la neceson motivi nian esperantistecon per io pli kohera.

1. Kryzys tożsamości

Podpisujący się wyrażają sprzeciw co do postawy ogółu esperantystów, jako konflikt pomiędzy superego a ego: nasze superego sprawia, iż wygłaszamy kazania do innych ludzi na temat kilku mitów – drugi język dla wszystkich (angielski jest naszym wrogiem), ONZ powinno zaadoptować esperanto itd. – oraz wychwalamy ten język, nawet nieobiektywnie, przy okazji wywiadu; jednocześnie we własnym gronie lubujemy się w esperanto i stosujemy je zgodnie z jego rzeczywistą rolą, niezależnie od starych sloganów. To jest przecież kryzys tożsamości, a my czujemy potrzebę zmotywowania naszej postawy esperanckiej czymś bardziej spójnym.

2. Kritiko de praceloj

Ni kredas ke:

a) la oficialigo de Esperanto estas nek verŝajna nek esenca dum la 80aj jaroj – oni havu alternativajn celojn;

b) la faligo de la angla lingvo estas nek tasko nek zorgo de la esperantistoj: finfine la angla rolas nur kiel helplingvo, analoge al la franca siatempe (eĉ malpli grave ol iam la franca mem); Zamenhof neniam proponis al la E-movado kiel celon kontraŭstari la francan, ĉar por Esperanto li antaŭvidis pli valoran alternativan rolon.

2. Krytyka starych celów

Wierzymy, że:

a) nadanie esperanto rangi oficjalnej nie jest ani prawdopodobne, ani konieczne w latach 80-tych – należy mieć alternatywne cele;

b) pokonanie języka angielskiego nie jest ani zadaniem, ani troską esperantystów: w końcu angielski gra rolę języka pomocniczego, analogicznie do dawnej roli francuskiego (jest nawet mniej ważny niż kiedyś był sam francuski); Zamenhof nigdy nie proponował jako celu ruchowi esperantystów sprzeciwiania się francuskiemu, ponieważ dla esperanto przewidywał bardziej cenną, alternatywną rolę.

3. Niaj celoj

Ni celas disvastigi Esperanton por pli kaj pli, iom post iom realigi ĝiajn pozitivajn valorojn:

a) propedeŭtiko por lingvoinstruado;

b) kontaktoj inter ordinaraj homoj;

c) kontaktoj sendiskriminaciaj;

ĉ) novtipa internacia kulturo.

Lige kun la lasta valoro, ni emfazas ke la serĉado de propra identeco igis nin koncepti esperantistecon kvazaŭ la aparteno al mem elektita diaspora lingva minoritato. La kresko de niaj fortoj kaj la aliĝo de novaj homoj estas nepre kondiĉitaj de la konsciiĝo pri tiuj ĉi valoroj.

 

3. Nasze cele

Planujemy coraz szersze rozpowszechnianie esperanto, ujawniając po trochu jego pozytywne wartości:

a) propedeutykę przy nauczaniu języków;

b) kontakty pomiędzy zwykłymi ludźmi;

c) kontakty bez dyskryminacji narodowej;

d) międzynarodową kulturę nowego typu.

Nawiązując do ostatniej wartości, podkreślamy, że poszukiwanie własnej tożsamości każe nam rozumieć esperantyzm jako przynależność do samodzielnie wybranej, rozproszonej po świecie mniejszości językowej. Wzrost naszych sił oraz przyłączanie się nowych ludzi są koniecznym warunkiem dla uprzytomnienia sobie tych wartości.

4. La kongresoj kiel vojo al kresko

Internaciaj kongresoj kaj renkontiĝoj estas esencaj por la asimiliĝo de homoj al nia lingva komunumo: necesas unuflanke kongresi pli ofte inter ni, kaj rezervi la kunsidadon de gvidorganoj al apartaj funkciulaj kunvenoj, laŭ la modelo de la TEJO-seminario en Strasburgo (junio 1980), kaj aliflanke necesas fortigi la uzon de E-o kiel laborlingvo en fakaj konferencoj internaciaj, laŭ la modelo de la Freinet-instruistoj.

4. Kongresy jako droga wzrostu

Międzynarodowe kongresy i spotkania są konieczne dla przyłączania się ludzi do naszej językowej wspólnoty: z jednej strony konieczne jest częstsze organizowanie kongresów w naszym gronie i przeznaczenie na posiedzenia organów prowadzących oddzielnych zebrań funkcjonariuszy, wg modelu seminariów TEJO w Strasburgu (czerwiec 1980), a z drugiej strony konieczne staje się wzmocnienie używania esperanto jako języka roboczego na międzynarodowych konferencjach zawodowych, wg modelu nauczycieli Freinet.

 

Wyrzekając się marzeń Zamenhofa, przynajmniej na teraz, nie wyrzekli się samego esperanto. W swojej historii esperanto przyciągnęło zwolenników z całego świata. Zwolennicy ci tworzą międzynarodową społeczność, która dzieli wspólny język oraz dobrze rozwiniętą literaturę. Jest nazwa tej ogólnoświatowej społeczności: Esperantujo, co można przetłumaczyć jako "Esperantolandia". Esperantyści korespondują ze sobą oraz zbierają się na międzynarodowych spotkaniach, w których uczestniczy od kilkudziesięciu do kilku tysięcy uczestników. Gdy się spotykają, rozmawiają ze sobą, razem śpiewają, obcują na wszystkie możliwe dla ludzi sposoby, a robią to wszystko używając swojego wspólnego języka. Esperantyści stworzyli dużą liczbę organizacji zajmujących się całą paletą różnych spraw. Dzisiaj esperantyści są częścią unikalnej kultury międzynarodowej.

Młodzi esperantyści, spotykając się w Raumie, odnaleźli wartości w tej kulturze. Zdecydowali, że wolą nie marnować swoich wysiłków na próbę przekonania do esperanto ludzi obojętnych, którzy robili sobie żarty z esperanto, którzy odmawiali poważnego potraktowania tego języka jako odpowiedzi na światowy problem językowy, problem wciąż rosnący, ponieważ większość ludzi na świecie nie może ze sobą rozmawiać, nie rozumiejąc się nawzajem. Ci młodzi esperantyści stwierdzili, że od tego momentu ich celem stanie się rozwijanie ich języka, ich literatury oraz ich kultury. Twierdzili, że bycie esperantystą, bycie częścią tej międzynarodowej kultury, posiada wartość samą w sobie bez względu na opinie świata zewnętrznego. Esperanto umożliwia ludziom z różnych części świata porozumiewanie się ze sobą na poziomie równości językowej, która po prostu nie byłaby możliwa do osiągnięcia, gdyby jeden z rozmówców musiał używać języka  ojczystego drugiego rozmówcy. Jest to wysoce cenne samo w sobie.

Zgadzający się z sygnatariuszami Manifestu Raumy są obecnie zwani Raumistami.  Raumiści zajmują teraz ważne stanowiska w Esperantujo. Istvàn Ertl, wydawca Esperanto, oficjalnej publikacji Światowej Organizacji Esperanto, jest w ekipie redakcyjnej Literatura Foiro (Literacki Targ) – wspaniałego przeglądu literackiego wydawanego przez kooperatywę trzymającą się stanowiska raumistycznego.

Pisarze esperanccy działali w kierunku zaakceptowania ich języka przez PEN International – prestiżową organizację pisarzy i wydawców z około sześćdziesięciu krajów. PEN nadaje nagrody literackie i czyni działania w celu ochrony praw pisarzy odnośnie wolności wyrażania się. Języki używane w Pen International to angielski, francuski oraz język kraju gospodarza. Gdy za pierwszym razem esperantyści próbowali wejść do PEN z sekcją esperanto, zostali odrzuceni. Organizacja międzynarodowych pisarzy nie czuła żadnej potrzeby dopuszczenia języka, którego celem było zostanie językiem powszechnym.

Istnieją pisarze esperanccy, którzy piszą w więcej niż jednym języku. Jeden z nich, István Nemery, jest najlepiej sprzedającym się powieściopisarzem w swojej węgierskiej ojczyźnie. Nemery napisał ponad sto książek po węgiersku, lecz również ponad tuzin po esperancku. Mając takich adwokatów, jak Nemery, który już należał do PEN, esperantyści w końcu przekonali PEN o zaakceptowaniu oddziału esperanto, jak zaakceptowano inne języki, takie jak jidysz i  cygański, które nie są językami określonego kraju.

Raumiści odwołują się do tego osiągnięcia w celu pokazania, że ich podejście jest tym, które spowoduje rozkwit języka esperanto. Oddział esperanto nie został zaakceptowany wcześniej przez PEN International, ponieważ pisarze na całym świecie wierzyli, że ten łatwy w nauce język powinien być zaadoptowany do użytku międzynarodowego. Teraz został zaakceptowany, ponieważ był językiem określonej kultury i literatury, językiem, w którym były tworzone i są tworzone wiersze, powieści, eseje oraz inne rodzaje utworów literackich. Dzisiaj na zebraniach PEN International przedstawiciele esperanto uczestniczą tak samo jak przedstawiciele innych grup językowych. Jak inni uczestnicy mówią oni po angielsku, francusku lub w języku kraju gospodarza. Tutaj esperanto nie posiada specjalnego statusu, o którym marzyli esperantyści. Jest językiem jak inne, różniącym się od większości z nich jedynie tym, iż nie jest językiem żadnego określonego kraju czy krajów, lecz językiem społeczności międzynarodowej, która jest związana tą wspólną mową.

 

Rozdział 22: Esperanto i edukacja


La letero al prizorganto de la Edukada Servo

Via email: (se vi volas ricevi respondon)
La temo:
Atenton: ← Enskribu la vorton  ilo  , alie la letero pereos

Skribu la leteron sube (ne pli ol 2048 literoj).

La nombro de literoj por uzado: 2048


I Liceum Ogólnokształcące
im. Kazimierza Brodzińskiego
w Tarnowie

(C)2017 mgr Jerzy Wałaszek
GNU Free Documentation License.