Rozdział 15: Mniej istotne trudności w esperanto

Wśród pierwszych reakcji na projekt Zamenhofa dotyczący języka międzynarodowego znalazła się pewna liczba propozycji zmian. Jednemu z korespondentów nie podobało się słowo "kaj" wybrane przez Zamenhofa dla spójnika "i". Nalegał on, aby Zamenhof wymienił je na łacińskie "et". Jeśliby Zamenhof to zrobił, to obiecał się nauczyć tego nowego języka.

Odpowiedzą Zamenhofa na to żądanie było to, iż słowo kaj nie zostało przez niego wymyślone, lecz wzięte z klasycznej greki. Odrzucenie propozycji "et" spowodowane było istnieniem w tym języku przyrostka "et" o znaczeniu "bardzo mały". (W postaci–ette ma on to znaczenie w angielskich słowach typu "kitchenette" i "dinette".) Zamenhof nie mógł zmieniać swojego projektu w celu dogodzenia życzeniom każdej osoby. Różne osoby miały przecież sprzeczne ze sobą życzenia. Zamenhof wybrał bardzo rozsądną drogę. Po kilku latach oddał propozycję zmian pod głosowanie w społeczności esperantystów. Ani tych propozycji nie popierał, ani nie był im przeciwny. Stwierdził jedynie, że uszanuje życzenia tej społeczności. Społeczność esperancka odrzuciła w głosowaniu proponowane zmiany.

 Jedną z proponowanych zmian było pozbycie się zgodności przymiotników z rzeczownikami. W esperanto, podobnie jak w angielskim, rzeczowniki występują w liczbie pojedynczej i mnogiej. Angielski zwykle dodaje -s do rzeczownika w celu utworzenia liczby mnogiej. Esperanto zawsze dodaje w tym celu końcówkę -j.:

Oto kilka przykładów

 

elefanto elefantoj
aŭtomobilo     aŭtomobiloj    
planedo planedoj

 

Teraz przed każdym z tych rzeczowników umieśćmy słowo o znaczeniu "duży". Otrzymamy:

 

granda elefanto grandaj elefantoj
granda aŭtomobilo grandaj aŭtomobiloj
granda planedo grandajplanedoj

 

Przymiotnik esperancki przyjmuje końcówkę liczby mnogiej -j tak, jak robi to rzeczownik. To samo zjawisko występuje również we francuskim oraz w wielu innych językach.

Angielski traktuje przymiotniki prościej. Nigdy nie zmieniają swej postaci. Pozostają takie same przed rzeczownikami zarówno w liczbie pojedynczej jak i mnogiej:

 

a big elephant big elephants
a big automobile big automobiles
a big planet big planets

 

Oto mamy komplikację w esperanto, która nie istnieje w angielskim. To nie jest zbyt duża komplikacja. Po kilku minutach ćwiczeń uczniowie nabywają zwyczaju dodawania końcówki -j do przymiotnika, gdy dodają ją do rzeczownika. Ponieważ reguła ta nie posiada żadnych wyjątków, jest dosyć łatwa w stosowaniu.

Czy istnieje jakieś usprawiedliwienie dla tego małego, niemniej dodatkowego nakładu pracy, który musi wykonać uczący się języka esperanto?

Najpierw powinniśmy powiedzieć, że angielski posiada małe ograniczenie związane z przymiotnikami i modyfikowanymi przez nie rzeczownikami, którego brak w esperanto. W angielskim wymaga się umieszczania przymiotników przed rzeczownikami. Mówimy "I voted for an intelligent candidate" (głosowałem na inteligentnego kandydata). W esperanto, ponieważ końcówki wskazują nam przymiotniki i rzeczowniki, przymiotnik można umieścić wedle woli przed lub za rzeczownikiem. Możemy powiedzieć albo "Mi voĉdonis por inteligenta kandidato", albo "Mi voĉdonis por kandidato inteligenta".

Rozważmy pierwotne pytanie i sprawdźmy, czy jest jakakolwiek korzyść ze zgodności przymiotnika z modyfikowanym przez niego rzeczownikiem. Sprawdźmy, czy istnieje rozsądny współczynnik kosztu-zysku w związku z tą mniej znaczącą cechą języka.

Claude Piron sugeruje, że tak. Jego ojczysty francuski, jak olbrzymia liczba innych języków, posiada ten sam rodzaj zgodności przymiotnika z rzeczownikiem, jeśli nie w mowie, to przynajmniej w piśmie. Twierdzi on, iż ta cecha, którą francuski dzieli z esperanto (jak również z dużą liczbą innych języków), pozwala tym językom wyrażać się jasno w pewnych sytuacjach, w których angielski, pozbawiony tej cechy, staje się niejasny.

Piron podaje przykład, pochodzący z czasów, gdy zajmował się korekcją tłumaczeń dla Światowej Organizacji Zdrowia:

 

He could not agree with the amendments to the draft resolution proposed by the delegation of India.

Nie mógł się zgodzić z poprawkami do szkicu uchwały zaproponowanej przez delegację Indii.

Nie mógł się zgodzić z poprawkami do szkicu uchwały zaproponowanymi przez delegację Indii.

 

Na pierwszy rzut oka osoba anglojęzyczna nie widzi żadnego problemu z tym zdaniem. Jednakże, jak wykazał Piron, zdanie jest niejasne w tym, co zaproponowała delegacja Indii. Czy ta delegacja zaproponowała (a) szkic uchwały, do którego ktoś inny oferował poprawki lub (b) czy zaproponowała ona poprawki do szkicu uchwały? Jest ogromna różnica pomiędzy (a) zaproponowaniem uchwały a (b) zaproponowaniem poprawek do tej uchwały. W tym ważnym względzie zdanie angielskie jest niejasne.

Bez wątpienia osoba pisząca to zdanie była pewna, że wyraża się zupełnie jasno. Gdyby pisała to po francusku lub esperancku, to musiałaby się wyrazić jasno, ponieważ w tych zdaniach przymiotnik "proposed" byłby w liczbie pojedynczej odnosząc się do "resolution", będącej w liczbie pojedynczej, i mnogiej odnosząc się do "amendments", które są w liczbie mnogiej.

W esperanto przymiotnik odpowiadający "proposed" brzmi proponita w liczbie pojedynczej i proponitaj w liczbie mnogiej.

Gdyby propozycja delegacji Indii odnosiła się do amendments (liczba mnoga), to zostałoby użyte słowo proponitaj (liczba mnoga).  Natomiast gdyby propozycja delegacji Indii związana była z resolution (liczba pojedyncza), to użyte zostałoby proponita (liczba pojedyncza).

To może wydawać się nieco skomplikowane. Jednakże języki są stosowane do osiągania wielu ważnych celów, a jednym z nich jest nadawanie kształtu prawnie wiążącym umowom i paktom. Jeśli język w umowie lub pakcie jest wieloznaczny w miejscach, gdzie powinien być jasny, mogą z tego wyniknąć poważne konsekwencje. Ludzie i przedsiębiorstwa mogą stracić znaczne sumy pieniędzy. Narody mogą popaść w bardzo poważne międzynarodowe konflikty. W rzadkich przypadkach takie konflikty doprowadzają nawet do wojen.

Reguła żądająca zgodności przymiotnika z rzeczownikiem jest łatwa do nauczenia się i prosta w stosowaniu. Ponieważ nie ma dla niej wyjątków, dodatkowy balast nauki jest bardzo mały. Korzyść czasami okaże się niezwykle cenna. Z tego powodu współczynnik kosztu-zysku ma rozsądną wartość jeden. Być może z tego powodu pierwsi użytkownicy esperanto zagłosowali za utrzymaniem tej cechy języka.

Esperanto nie jest językiem doskonałym. Nie może być doskonałym dla każdego, ponieważ o jego strukturze zadecydowało głosowanie większości użytkowników. Niektórzy mogą zgadzać się z określoną cechą tego języka. Inni są jej przeciwni. Gdybyśmy czekali na moment, w którym język zostałby dopracowany tak, aby zadowolić każdego, czekalibyśmy w nieskończoność. Wybór utrzymania w języku zgodności przymiotników z rzeczownikami był rozsądnym wyborem, co pokazuje powyższa analiza. Jeśli nie chcemy zaprosić do języka chaosu lingwistycznego, zmieniając każdą jego cechę, z którą ktoś się nie zgadza, sensowne staje się utrzymanie zgodności przymiotników z rzeczownikami.

 

Rozdział 16: Podstawowe trudności w esperanto


La letero al prizorganto de la Edukada Servo

Via email: (se vi volas ricevi respondon)
La temo:
Atenton: ← Enskribu la vorton  ilo  , alie la letero pereos

Skribu la leteron sube (ne pli ol 2048 literoj).

La nombro de literoj por uzado: 2048


I Liceum Ogólnokształcące
im. Kazimierza Brodzińskiego
w Tarnowie

(C)2017 mgr Jerzy Wałaszek
GNU Free Documentation License.