Rozdział 2: Od Marzeń do Rzeczywistości

Marzenie pewnego chłopca

W Białymstoku w latach 1860-70 dorastał pewien chłopiec, który znalazł się w mieście podobnym do tej naszej globalnej wioski, w mieście, w którym większość ludzi w rzeczywistości nawzajem nie rozumiała swoich języków. W owym czasie Białystok był częścią Rosji. Mieszkańcy należeli głównie do czterech grup etnicznych: Rosjan, Niemców, Polaków i Żydów, z których każda posiadała swój własny język. Chłopiec martwił się, że członkowie tych grup nie mogą ze sobą współżyć. Myślał, że gdyby mogli mówić jednym, neutralnym językiem, jerzykiem nie będącym własnością żadnej z tych grup lecz całej ludzkości, to ilość niezgody, obserwowanej przez niego wokoło, zmalałaby znacząco.

Ten chłopiec, Ludwik Łazarz Zamenhof, mówiący po rosyjsku w domu i modlący się po hebrajsku w synagodze, posiadał specjalny talent do języków. W szkole uczył się rosyjskiego, łaciny, greki, niemieckiego, francuskiego i później angielskiego. Nauczył się również polskiego i hebrajskiego. Początkowo myślał, że jeden z antycznych języków, łacina, greka lub hebrajski, powinny być nauczane jako język międzynarodowy, lecz ostatecznie odrzucił ten pomysł, ponieważ te języki są bardzo skomplikowane. Pragnął języka, którego mogliby się z łatwością wyuczyć zwykli ludzie, nie posiadający specjalnych zdolności do języków. Nie był zainteresowany żadnym z języków uczonych w taki sposób, iż jedynie dobrze sytuowane elity mogły poświecić na jego naukę i opanowanie wiele lat życia.

Zamenhof rozpoczął poważne prace nad swym projektem w wieku piętnastu lat. Przez ponad dziesięć lat ciągle sprawdzał i poprawiał swoje pomysły. Gdy już poczuł, że opracował żywy język, taki, w którym mógł myśleć i pisać, dopiero wtedy był gotów wysłać w świat swoją propozycję w postaci tak zwanego "Języka Międzynarodowego".

W 1887, gdy Zamenhof był pod trzydziestkę, opublikował skromną, około czterdziesto stronnicową broszurkę w języku rosyjskim, w której wyłożył swoją propozycję nowego języka. W krótkim czasie wydał tę broszurkę również po polsku, francusku i niemiecku. Angielska wersja pojawiła się w niedługim czasie.

W tym małym dziele, które podpisał pseudonimem "Dr. Esperanto", Zamenhof umieścił przedmowę wyjaśniającą dlaczego łatwy do nauki język międzynarodowy jest zarówno konieczny jak i możliwy, skromną gramatykę szesnastu reguł oraz początkowy, mały słownik rosyjsko-esperancki zawierający około 900 słów i kilka pisemnych przykładów.

Broszurka trafiła do ludzi w wielu krajach i wkrótce zaczęły nadchodzić listy, niektóre pisane w języku międzynarodowym. Sekretarz Amerykańskiego Towarzystwa Filozoficznego wyraził zainteresowanie projektem Zamenhofa.

Nowy język wystartował. Ludzie nazwali go "Międzynarodowym Językiem Doktora Esperanto". W końcu nazwę skrócono do "esperanto". W rok po wydaniu swojej pierwszej broszury, Zamenhof opublikował listę nazwisk i adresów tysiąca zwolenników tego projektu, większość których znajdowała się w obrębie Rosji, lecz również w Europie oraz w częściach Ameryki, Afryki i Azji.

W Nurembergu w Niemczech członkowie Klubu Języka Światowego wydali magazyn w esperanto. Zaczęły wychodzić książki. Język rozpowszechniał się. Do 1905 ruch esperancki stał się wystarczająco silny na zorganizowanie swojego pierwszego Universala Kongreso (Kongresu Powszechnego) w Boulogne-sur-Mer we Francji, w mieście nad Kanałem La Manche. Zamenhof wygłosił na nim mowę dla 688 esperantystów z 20 różnych krajów, którzy zebrali się razem i rozmawiali ze sobą w nowym języku.

Ci pierwsi esperantyści posiadali wspólną wizję, marzenie, to samo marzenie, które naszkicowaliśmy w pierwszym rozdziale. Zamenhof zdawał sobie sprawę, że ich marzenia nie spełnią się w ciągu jednego dnia. Zajmie to bardzo dużo czasu., lecz wierzył, że pewnego dnia świat zobaczy to, co nazywał "ostatecznym zwycięstwem esperanto".

Gdy to piszę w roku 2000, upłynęło dziewięćdziesiąt pięć lat od pierwszego Kongresu Powszechnego Esperanto i sto trzynaście lat od wydania pierwszej małej broszury. Te marzenie nie zostało zrealizowane. Ostateczne zwycięstwo esperanto nie nastąpiło. Wielu esperantystów wciąż marzy o tym zwycięstwie i pracują dla niego, lecz w jakiś sposób wydaje się tak odległe jak zawsze.

W toku swojej historii esperanto doświadczyło mnóstwa trudności. Pierwsza z nich pojawiła się, gdy wcześni orędownicy tego języka zdecydowali, że należy go zmienić. Gdy większość głosowała za utrzymaniem esperanto takiego jakim jest, ci "dysydenci" wyłamali się i stworzyli wariant nazwany "Ido". Idyści wciąż zmieniali swój nowy język aż do momentu, gdy po pewnym czasie większość ludzi wspierających ten wariant języka zdała sobie sprawę, że właściwie nigdy nie uda im się go opanować, ponieważ nigdy nie przestanie się zmieniać. Po kilku dziesięcioleciach liczba mówiących w Ido zmniejszyła się i zaczęła maleć aż do momentu, gdy praktycznie nikt nie został.

Wydawało się, że dla esperanto powstała duża szansa w 1920, gdy irańska delegacja w Lidze Narodów zaproponowała, aby zostało ono zaadoptowane do użytku na szczeblu międzynarodowym. W dalszej debacie nastąpiły bezlitosne ataki na esperanto. Reprezentant francuski (Gabriel Hanotaux) był szczególnie hałaśliwy, przedstawiając argumenty przeciw tej propozycji. Z jego punktu widzenia to francuski był językiem międzynarodowym. Propozycja została odrzucona.

W nazistowskich Niemczech oraz w Związku Radzieckim esperantyści byli prześladowani. Hitler zakpił z esperanto w Mein Kampf. Stalin nazwał esperanto "językiem szpiegów". Obaj Hitler jak i Stalin spowodowali śmierć dużej liczby esperantystów. Cała ta tragiczna historia prześladowania esperantystów została opowiedziana przez niemieckiego naukowca Ülricha Linsa, w La Danĝera Lingvo (Niebezpieczny język).

Zatem esperanto nie zwyciężyło. A mimo to jeszcze nie zniknęło, jak Ido. Gdy niektórzy z ekspertów w dziedzinie języków wykluczyli je od ręki bez przebadania go, inni tacy jak J. R. R. Tolkien, Mario Pei i Umberto Eco po uczciwym przyjrzeniu się temu językowi stali się gorącymi zwolennikami jego rozpowszechnienia i szerokiego używania. W czasie gdy dyktator komunistyczny Józef Stalin pracował nad wykorzenieniem esperanto, inny dyktator komunistyczny, marszałek Tito, nie tylko był za stosowaniem go, ale również nim mówił. Jeden z laureatów Nagrody Nobla w dziedzinie ekonomii w roku 1994, Reinhard Selten z Niemiec, jest biegłym esperantystą, który publikował swoje prace w tym języku. Oryginalna literatura w esperanto rozwinęła się
do takiego stopnia, iż międzynarodowa organizacja autorów i wydawców, PEN, ma teraz oddział esperancki.

Tłumaczenia na esperanto pojawiają się ciągle. Kilka lat temu tłumaczenie Wojny i Pokoju zostało opublikowane w Rosji. Pierwsze dwa tomy antologii dzieł napisanej pierwotnie po łacinie zostały wydane. Pojawiło się trzy-tomowe tłumaczenie klasyki chińskiej Ruĝdoma Sonĝo (esperancki tytuł oznacza Sen Czerwonego Domu). Tłumaczami dzieł rosyjskich i chińskich byli rodzimi użytkownicy tych języków, nie obcokrajowcy, którzy nauczyli się rosyjskiego i chińskiego w szkole.

Oryginalne powieści, wiersze i nowele pisane w esperanto pojawiają się w poświęconych literaturze książkach i przeglądach, takich jak Fonto i Literatura Foiro. (Fonto oznacza źródło, a Literatura Foiro to Targ Literacki.)

Miesięcznik Monato (Miesiąc) przedstawia artykuły dotyczące bieżących zainteresowań, pisane przez obywateli z tuzinów różnych krajów. Esperanckie grupy rockowe koncertują na zebraniach młodzieży esperanckiej w Europie oraz wydają dyski kompaktowe ze swoją muzyką. Rok-Gazeto, esperancki magazyn poświęcony muzyce rockowej jest regularnie wydawany.

Bardzo duża ilość literatury w esperanto, literatury oryginalnej oraz tłumaczonej, została umieszczona w Internecie. Przejdź na stronę: www.esperanto.net, a otrzymasz dostęp do informacji na temat esperanto w ponad czterdziestu językach. Kliknij na English (Polacy raczej wybiorą Polski), a będziesz mógł odwiedzić strony www organizacji esperanckich w różnych krajach anglojęzycznych. Kliknij na Français lub Español  albo na dowolny inny język na tej liście, identyfikowany swoją oryginalną nazwą, a będziesz mógł zrobić to samo w krajach, w których używane są te języki.

Czytający w esperanto mogą przejść do www.esperanto.net/veb (Virtuala Esperanto-Biblioteko co oznacza Wirtualną Bibliotekę Esperanto) i znaleźć witryny poświęcone esperanto; witryna Esperanto Literature en la Reto (Literatura Esperanto w Internecie) zarządzana przez Dona Harlowa udostępnia łącza do olbrzymiej liczby wierszy, opowiadań, powieści lub wyjątków z powieści i esejów przetłumaczonych z obszernego grona języków jak również z oryginalnych dzieł literackich w esperanto.

Tutaj są tłumaczeni autorzy, których nazwiska rodowe rozpoczynają się na literę M. (Nazwiska rodowe są pisane dużymi literami. W niektórych językach, np. w angielskim, nazwisko rodowe pojawia się jako ostatnie. W innych językach, np. w chińskim, nazwisko rodowe występuje na początku. Esperanto dostosowuje się do oryginalnego języka. Duże litery są zwykle używane do oznaczania nazwisk rodowych. Nie zakłada się, że angielski czy chiński sposób zapisu nazwisk rodowych jest powszechny.)

Hugh MAC DIARMID, Al. MACEDONSKI, Josef Svatopluk MACHAR, Alan MacKINNON, Jiri MAHEN, Vladimir MAJAKOVSKIJ, MAJAKOVSKIJ, Antoni MALCZEWSKI, Stefano MALLARMÉ, Thomas MANN, Saadat Hasan MANTO, Irina MANUŜEVA, MAŬ Zedong, Fernando J G MARINHO, Clément MAROT, Andrew MARVELL, Guy de MAUPASSANT, Paul MCCARTNEY, James MCINTYRE, Ralph McTELL, László MÉCS, Seleneh de MEDEIROS, Huangfu MEI, H. MEILHAC i L. HALEVY, Herman MELVILLE, MENG Hao-jan, MERCERO Jxano, Pietro METASTASIO, METASTAZIO, J. van der MEULEN, Rinhard MEY, Kuno MEYER, Adam MICKIEWICZ, A.A. MILNE, Ivan MINATTI, Frederic MISTRAL, R. MOKLAKEWIĈ, Quim MONZÓ, Thomas MOORE, Vinicius de MORAIS, Christian MORGENSTERN, MOZO Julio, MULTATULI, Aleksandr MURATOV

Harlow wymienia dużo więcej dzieł tłumaczonych niż dzieł oryginalnych. Oto przedstawieni przez niego autorzy oryginalnych dzieł w esperanto, których nazwiska rodowe rozpoczynają się od liter K, L i M. (Nazwiska te w całości pochodzą z wyników poszukiwań wykonanych 26 września 2000 r. Nazwiska są dodawane przez cały czas, a witryny również przez cały czas znikają z Internetu.)

Kajto, KALOCSAY Kálmán, Anja KARKIAINEN, Stanislaw KAROLCZYK, Edwin de KOCK, Abraham KOFMAN, Hannes KOIVU, Hannelore KONDOR, Jiri KORINEK, M. KOROTJ, B. KOSTINEK, Czeslaw KOZLOWSKI, KRAYG, Nikolajs KURZENS, E. LANTI, Lucien LAURAT, LAŬLUM, Max LECHIEN, R. LEGER, L. LEVENZON, Tarcísio LIMA, Erika LINZ, Nikolaj LOZGAĈEV, LU Jixin, Franko LUIN, H. A. LUYKEN, Dalia Horta LLUCH kaj Olga Lidia MENESES DUARTE, B. A. R. MALEJ, MAO Zifu, Aleksandro MARTAKOV, António MARTINS, António MARTINS, Ulrich MATTHIAS, Geraldo MATTOS, G. E. MAŬRA, Matthew MCLAUCHLIN, Getúlio MEDEIROS, Michiel MEEUWISSEN, Valentin MELNIKOV, Eŭgeno MIĤALSKI, MIJAMOTO Masao, Mireille, Miroslav MITROVIĈ, Julian MODEST, Ju. MURAŜKOVSKIJ.

 

Mała Globalna Wioska

Nikt na świecie nie wie dokładnie ilu jest esperantystów, jak również nikt nie ma pojęcia ilu jest na świecie graczy w szachy. Tak jak szachiści, brydżyści czy zbieracze znaczków, mówiący w esperanto są porozrzucani po świecie, i nie ma sposobu, aby ich dokładnie policzyć. Ponieważ liczba esperantystów nie jest znana, natura ludzka powoduje, że propagandyści esperanto czasami czynią optymistyczne wypowiedzi w stylu "jest dzisiaj piętnaście milionów mówiących językiem esperanto na świecie".

Lecz istnieją twarde statystyki obecności na szczególnych imprezach. Każdego roku, począwszy od 1905, z wyjątkiem przerw spowodowanych wojnami światowymi, esperantyści z całego świata zbierają się razem na trwających przez tydzień Powszechnych Kongresach. Największy z nich miał miejsce w 1987 roku w Warszawie, gdzie przyjechało 5946 esperantystów z blisko sześćdziesięciu krajów, aby uczcić setną rocznicę powstania języka. Inne kongresy w końcu XX wieku odbywały się w takich miastach jak Brasilia, Vancouver, Pekin, Rotterdam, Hawana, Wiedeń, Seul i Warszawa.

Powszechny Kongres w 2000 roku odbył się w Tel-Awiwie.

Liczba esperantystów zapisanych na Powszechne Kongresy w latach od1985 do 1999 była następująca:

 

1985 Augsburg, Niemcy 2311
1986 Pekin, Chiny 2482
1987 Warszawa, Polska 5946
1988 Rotterdam, Holandia 2321
1989 Brighton, Anglia 2280
1990 Hawana, Kuba 1617
1991 Bergen, Norwegia 2400
1992 Wiedeń, Austria 3033
1993 Vanencia, Hiszpania 1863
1994 Seul, Korea 1776
1995 Tampere, Finlandia 2443
1996 Praga, Czechy 2972
1997 Adelajda, Australia 1224
1998 Montpellier, Francja 3133
1999 Berlin, Niemcy 2712
1985-1999 Średnie uczestnictwo 2568

 

Chociaż uczestnicy tych kongresów mówią wieloma tuzinami różnych języków ojczystych, rozmawiają ze sobą nawzajem, zabawiają jeden drugiego, żartują wspólnie i komunikują się ze sobą w tym jednym języku ich małej globalnej wioski. Nie potrzebują tłumaczy i nigdy nie musieli zakładać na uszy pary niewygodnych słuchawek w celu zrozumienia, co mówią inni. Nowicjusze w języku noszą ze sobą słownik, w który mogą od czasu do czasu zaglądać, gdy natrafią na jakieś słowo, które jest im potrzebne, a go nie znają.

Istnieją precyzyjne liczby, które mówią nam ilu esperantystów jest zaangażowanych w konkretne działania. Wiemy, że w większości lat więcej niż 2000 z nich zbiera się razem na swoich Uniwersalnych kongresach. Wiemy, że każdego dnia w roku odbywają się zaplanowane spotkania wśród esperantystów na całym świecie. Wiemy, że 2000 Jarlibro de la Universala Esperanto-Asocio (rocznik UEA) wymienia prawie 2000 delegatów, którzy mieszkają w setkach miast należących do 101 różnych państw, w które wliczamy nie tylko Stany Zjednoczone, Chiny, Japonię, Rosję, Brazylię i Niemcy, lecz również Kamerun, Kostaryka, Kenia, Benin i Nepal. (W Katmandu jest sześć delegatów. Ich dziedziny wiedzy eksperckiej obejmują astronomię, buddyzm, dziennikarstwo, telewizję i poezję.) Ci delegaci podjęli się pomagać obcym esperantystom, którzy popadną w kłopoty w ich kraju. Delegaci odpowiadają na różne pytania w formie pisemnej w języku esperanto dotyczące ich dziedzin i wiedzy eksperckiej. W roczniku 2000 opisane jest ponad osiemdziesiąt wyspecjalizowanych organizacji, które działają w języku esperanto. Rozdział opisujący te dziedziny zajmuje osiemnaście stron w tym roczniku. Dziedziny rozpoczynają się od "agrikulturo" (rolnictwo), a kończą na "vivstilo" (styl życia).

Dzisiaj liczba biegłych esperantystów w świecie jest jakąś wielokrotnością tych 5946, którzy uczestniczyli w 1987 w Powszechnym Kongresie Esperanto. (Ten kongres, największy w historii tego języka, świętował setną rocznicę esperanto.) Liczba biegłych esperantystów jest jakąś wielokrotnością tych prawie 2000 delegatów wymienionych w bieżącym roczniku. Jeśli wielokrotność wynosi 10, to otrzymujemy dziesiątki tysięcy esperantystów. Jeśli ta wielokrotność wynosi 100, to otrzymamy setki tysięcy użytkowników tego języka. Jeśli wielokrotność wynosi 1000, to dostaniemy kilka milionów esperantystów. Jednakże nikt nie wie jaką wartość ma ta wielokrotność.

Każdego roku Tutmonda Esperantista Junulara Organizo (Światowa Organizacja Młodzieży Esperanckiej) wydaje książkę zatytułowaną La Pasporta Servo (Serwis Paszportowy). Wydanie z 2000 roku wymienia 1075 esperantystów w więcej niż siedemdziesięciu pięciu krajach dookoła świata, którzy zgodzili się gościć przez kilka dni u siebie esperantystów bez pobierania od nich opłat lub za groszowe sumy. Dzięki tej sieci biegli esperantyści w każdym wieku mogą podróżować dookoła świata, mieszkając za bardzo niewielkie pieniądze u gospodarzy w takich miastach jak Pretoria, Paryż, San Francisco, Montreal, Madryt, Rio de Janeiro, Monachium , Seul, Moskwa, Zurych, Helsinki, Lima, Dakar i Kalamazu.

Chociaż książki esperanckie wychodzą przez cały czas, zwykle sprzedają się w bardzo małych ilościach, prawdopodobnie po kilkaset sztuk. Jeśli książka sprzeda się w tysiącu kopii, ludzie zaczynają się podniecać. Niestety, większa część światowej populacji esperantystów mieszka w krajach, gdzie ich dochód jest tak mały, że nawet zakup znaczka do zagranicznej korespondencji jest istotnym wydatkiem. Dla takich ludzi zakup esperanckiej książki w innym kraju jest po prostu poza ich zasięgiem.

Esperanto żyje w Internecie. Poszukiwanie w google.com stron zawierających jednocześnie słowa "esperanto" i "Zamenhof" daje wynik około 599 tysięcy stron (rok 2010).  Poszukiwanie stron z hasłem "esperanto" daje wynik ponad 31 milionów stron, lecz to odnosi się oczywiście również do mnóstwa stron, które pobocznie wymieniają esperanto.

W porównaniu z marzeniami Zamenhofa obecna liczba esperantystów, jakąkolwiek by nie była, jest bardzo mała. Jednakże fakt, iż esperantystom udało się stworzyć międzynarodową społeczność obejmującą cały glob, społeczność opartą na swoim łatwym do nauczenia się języku pomocniczym, nie ma odpowiednika w historii ludzkości. Ci esperantyści uczyli się
swojego nowego języka, często samodzielnie, i używają go do utrzymywania kontaktów ze swoimi kolegami esperantystami na całym świecie.

Członkowie tej małej, światowej wioski esperantystów należą do dużej liczby różnych religii, a niektórzy z nich nie mają żadnej religii. Na przykład w Japonii i w innych krajach esperanto jest wykorzystywane przez wyznawców szintoistycznej organizacji religijnej Oomoto, w Brazylii przez spirytualistów, przez nie-nacjonalistów należących do Sennacieca Asocio Tutmonda (ogólnoświatowej organizacji nie-nacjonalistycznej zajmującej się walką klasową) oraz przez katolików odprawiających msze. Watykan nadaje audycje w języku esperanto. Młodzi chrześcijanie, katolicy i ewangelicy używają esperanto na międzynarodowych zgrupowaniach w Europie. Msze esperanckie są odprawiane regularnie w kosciele metodystów w Londynie.

Członkowie tej światowej wioski parają się szeroką gamą zawodów i, jak widzieliśmy, lista dziedzin ich wiedzy eksperckiej jest bardzo długa. Wśród członków tej wioski znajdziemy profesorów lingwistyki, dziekanów uniwersytetów, kolejarzy, biznesmenów, prawników, kompozytorów, autorów itd. Spotkamy ludzi prowadzących siedzący tryb życia jak i atletów, naukowców i rolników, szachistów i graczy w go, wegetarian i nudystów, przedszkolaków i studentów, specjalistów od akupunktury i bibliotekarzy, ludzi uczciwych i naciągaczy. Czasami wśród nich zdarzały się głowy państw oraz zdobywcy Nagrody Nobla. Krótko mówiąc, otrzymujemy przekrój przez ludzkie osiągnięcia oraz ludzkie zainteresowania. Ze względu na ich zainteresowanie się językiem esperanto, większość z nich skłania się w kierunku idealizmu i, oczywiście, jest przynajmniej dwujęzyczna. W rzeczywistości wielu z nich zna więcej niż dwa języki.

 

Rozdział 3: Ostateczny autorytet w esperanto


La letero al prizorganto de la Edukada Servo

Via email: (se vi volas ricevi respondon)
La temo:
Atenton: ← Enskribu la vorton  ilo  , alie la letero pereos

Skribu la leteron sube (ne pli ol 2048 literoj).

La nombro de literoj por uzado: 2048


I Liceum Ogólnokształcące
im. Kazimierza Brodzińskiego
w Tarnowie

(C)2017 mgr Jerzy Wałaszek
GNU Free Documentation License.