obrazek

Poprosiliśmy znanego autora i psychologa, Claude'a Pirona, aby skomentował niedawne problemy wśród kierownictwa Centralnego Biura UEA (Ogólnoświatowy Związek Esperanto). Oto co napisał:

Moje doświadczenie na temat nieesperanckich organizacji międzynarodowych nauczyło mnie, że często występuje zła atmosfera pracy, gdy ludzie z różnych kultur muszą współżyć, być razem ze sobą przez cały dzień i razem pracować. Zdarza się mnóstwo nieporozumień. Przecież ludzie mają różne poglądy na coś, co jest ważne lub nie, przyzwoite lub nie, wygodne lub nie, itd., albo na temat sposobu odnoszenia się jeden względem drugiego, porozumiewania się. Poza tym fakt przebywania daleko od kraju urodzenia i swojej rodziny często powoduje frustracje (być może nieświadome), które źle wpływają na atmosferę.

Przeżyłem to bardzo dotkliwie w ONZ w Nowym Jorku, gdy byłem młody i tam pracowałem. Nigdy potem nie spotkałem tak niezręcznej, w zasadzie dokuczliwej i beznadziejnej atmosfery pracy. Więc jest prawdopodobne, że część z tych problemów wiąże się z tą różnorodnością kulturową i przebywaniem daleko od domu.

Niestety, nie widzę sposobu rozwiązania tego problemu. Byłoby konieczne, aby wszyscy posiedli głęboką wolę poprawienia tej atmosfery, szczerze porozmawiali między sobą o tych problemach, aby je przeanalizować pod katem ich aspektu uczuciowego (lecz nawet w tym względzie narody posiadają różniące się od siebie tradycje, a te różnice mogą mieć negatywny wpływ), zaakceptować, że inni mogą reagować zupełnie inaczej, spróbować przezwyciężyć te konflikty, unikając sytuacji, że ktoś wygra a inny przegra, itd. To wymaga wielu wysoko ludzkich cech, których nie można wymagać od przeciętnej osoby.

Według mojego doświadczenia, najważniejszym czynnikiem w tej sytuacji jest osobowość kierownika. Jeśli jest dyplomatyczny, pojętny, stanowczy, potrafiący się komunikować z szacunkiem, lecz bez tolerowania fuszerki, to sytuacja powinna się poprawić. Lecz statystycznie ilu istnieje ludzi z tymi koniecznymi i nie tak częstymi zaletami, którzy przyjęliby pracę w instytucji esperanckiej?

Jeśli chodzi o wiadomość Jukka Pietiläinena [który żąda dymisji całego kierownictwa], powiem jedynie, że nie można tego zaaprobować lub odrzucić bez posiadania szczegółów na temat tego, co oznacza "nie da się współpracować". Aby móc wyjść z tej sytuacji, trzeba wiedzieć dokładnie, o co chodzi.

Współpraca przy którym zadaniu? Kiedy?

Czy chodzi o nieporozumienia w relacjach z kierownictwem? Czy ktoś z kierownictwa lub z personelu odmawia przyznania się do błędu i naprawienia szkody? Jeśli tak, to kto? Przy czym?

Czy ktoś poczuł się obrażonym, obrażanym? Czy ktoś ma uczucie, że wymaga się od niego czegoś niemożliwego? Czy ktoś kłamał, obiecał coś, co nigdy nie zostało spełnione albo odmówił stawienia czoła tej lub innej trudności, albo nie był skłonny powiedzieć precyzyjnie, co zrobić w przypadku tego czy innego problemu?

Czy ktoś podchodzi do zadań niepoważnie, bez poczucia odpowiedzialności? Czy ktoś narzuca tak nierealistyczne idee, że inni mogą się jedynie zrazić do nich, a ten dalej odmawia zmiany swojego punktu zapatrywania?

Czy polecenia są czasem lub często niejasne? Czy narzeka się na ludzi za to, co zrobili, chociaż nie poinstruowano ich precyzyjnie? Czego dokładnie dotyczą narzekania członków kierownictwa na urzędników lub urzędników na członków kierownictwa?

Tak długo jak będziemy posiadali tylko ogólne wrażenia typu "nie da się współpracować", nie będzie można niczego zrobić. Więc pierwszym zadaniem byłoby sprecyzowanie napięć za pomocą konkretnych przykładów. Lecz wymagałoby to, aby urzędnicy odważyli się precyzyjnie skrytykować członków kierownictwa i nawzajem, a tej odwagi ludzie mogą nie posiadać (znów z powodów kulturowych: nic nie wiem o kulturze koreańskiej - nawiązuję jedynie do Lee, którego, oczywiście, osobiście wysoko cenię - lecz znam Azjatów wystarczająco dobrze, aby wiedzieć, że dla wielu byłoby ogromnie trudno wypowiedzieć zupełnie otwarcie swoją opinię w tej sprawie).

Być może wartałoby również stworzyć jakiś neutralny organ, któremu byłyby przekazywane konflikty i skargi.

Mam nadzieję, że nie brzmię zbytnio zniechęcająco, lecz co zrobić? Pierwszym obowiązkiem jest realistyczne stawienie czoła tej sytuacji.

Claude Piron


La letero al prizorganto de la Edukada Servo

Via email: (se vi volas ricevi respondon)
La temo:
Atenton: ← Enskribu la vorton  ilo  , alie la letero pereos

Skribu la leteron sube (ne pli ol 2048 literoj).

La nombro de literoj por uzado: 2048


I Liceum Ogólnokształcące
im. Kazimierza Brodzińskiego
w Tarnowie

(C)2017 mgr Jerzy Wałaszek
GNU Free Documentation License.